Straty w bieżącej działalności nie zawsze są kosztami podatkowymi
Chociaż wielu podatników z zadowoleniem przyjęło informację ministra finansów o odłożeniu dopiero na 2026 r. wprowadzenia obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur, to teraz muszą się oni zmierzyć z pytaniem, co z wydatkami, które do tej pory zostały poniesione w tym celu
Co istotne, minister zastrzegł, że nieprawidłowości dotyczące wdrażanego systemu są tak duże, iż konieczne jest rozpoczęcie pracy od początku. Można z tego wnioskować, że dla podatników oznacza to zamknięcie dotychczasowych projektów bez ich ukończenia, a ukończonych bez wdrożenia i rozpoczęcia używania. Zatem państwo zafundowało podatnikom straty w bieżącej działalności, a wraz z nimi konieczność odpowiedzi na nienowe pytanie, czy wydatki, również te do tej pory nieaktywowane, mogą zostać ujęte w kosztach podatkowych, a co za tym idzie – czy odliczony uprzednio VAT naliczony może takim pozostać, czy jednak ze względu na zmianę przeznaczenia nabytych uprzednio świadczeń trzeba dokonać stosownej korekty zmniejszającej.
Według ogólnej, ale jakże istotnej zasady, weryfikując, czy straty, jakie wystąpiły w bieżącej działalności, mogą być kosztem podatkowym, w każdym przypadku należy przeprowadzić wnikliwą analizę podatkową. Przy czym decydujące znaczenie ma to, czy są to straty zawinione, czy niezawinione. Nie chodzi tu o żadną szczególną instytucję podatkową dotyczącą konkretnie zagadnienia strat w bieżącej działalności, niedoborów, braków inwentaryzacyjnych, lecz o zwykłą (ale od lat potrafiącą napsuć krwi podatnikom) kwestię celowości fiskalnej w podatkach dochodowych, a na płaszczyźnie VAT – o związek zakupionych towarów z działalnością z prawem do odliczenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.