Nie zapomnijmy o kosztach uzależnienia od paliw kopalnych [OPINIA]
We wtorek kierowcy zapłacą nie więcej niż 6,16 zł za litr benzyny 95 oraz poniżej 6,76 zł za litr benzyny 98. Litr oleju napędowego ma kosztować mniej niż 7,6 zł. Tak wynika z poniedziałkowego obwieszczenia ministra energii. Podobne będą ukazywać się niemal codziennie, prawdopodobnie do końca czerwca.
Rząd wprowadził bowiem cenę maksymalną paliw oraz obniżkę VAT i akcyzy, aby „ograniczyć presję kosztową w całej gospodarce i wzmocnić bezpieczeństwo ekonomiczne gospodarstw domowych oraz polskich przedsiębiorców”.
A jednak nie wszyscy w gospodarce bezpośrednio odczuli kilkudziesięcioprocentowy wzrost cen paliw wynikający z konfliktu toczącego się tysiące kilometrów od Warszawy. Zademonstrował to Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, który w ubiegłym tygodniu przyniósł do studia Polsatu wtyczkę do ładowania samochodu elektrycznego. „Nawet nie chcę patrzeć na te ceny na stacjach paliw. W zeszłym tygodniu naładowałem samochód za 3 zł »za litr« z domowego gniazdka, a raz nawet za 1 zł jak świeciło dużo fotowoltaiki” – mówił. Na początku marca po polskich drogach jeździło ponad 127,5 tys. osobowych „elektryków”, o 69 proc. więcej niż rok temu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.