Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Zbyt surowe restrykcje

10 sierpnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Przedsiębiorcy, którzy popadli w kłopoty finansowe i mają problemy z regulowaniem rat leasingowych, sygnalizują, że konstrukcja umów pozwala leasingodawcom rozłożyć firmę na łopatki. Ci ostatni bronią się, że chętnie dogadują się z przedsiębiorcami, bo nie jest w ich interesie zbankrutowanie kontrahenta. Być może to prawda, bankructwo klienta przekreśla szanse na zrobienie z nim biznesu, a oznacza spore koszty dochodzenia roszczeń. Ale po przejrzeniu warunków leasingu, trudno nie odnieść wrażenia, że jeśli trzymać się ich literalnie, to leasingodawca jest panem życia i śmierci firmy, która popadła w kłopoty. Konsekwencje opóźnień, np. w oddaniu sprzętu, są bardzo dotkliwe. Na przykład dziesięciodniowa zwłoka w oddaniu trzyletniego samochodu może kosztować nawet 10 proc. wartości nowego pojazdu. Pozostaje mieć nadzieję, że klienci zagłosują nogami i będą korzystali z usług tych firm, które nie straszą tak surowymi konsekwencjami.

f633521b-4071-4808-887f-f84c12220f98-38907387.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.