O naturze ludzkiej
Po jej twarzy spływały wielkie
łzy. Blada, roztrzęsiona. Rozmowa trwała
pół godziny. W ciągu tych trzydziestu minut
zdążyła powtórzyć kilkadziesiąt
razy: - Jezusie, co ja zrobiłam, co ja
zrobiłam? I w kółko to "Jezusie",
"Jezusie"...