Dziennik Gazeta Prawana logo

O nędzy elit opinii i wnioskach, które wyciąga Kreml

18 lipca 2018

K ilka tygodni temu przytrafiła mi się sekwencja drobnych, ale uciążliwych życiowo niepowodzeń. Najpierw pomyliłem PIN do karty bankomatowej i w efekcie straciłem dostęp do konta, a następnie straż miejska odholowała mi samochód. Aby go odzyskać, nie mogąc pobrać pieniędzy z konta, musiałem pożyczyć na dwa dni niecały tysiąc złotych. Okazało się, że moi znajomi, wśród których znajdowali się znani dziennikarze, czołowi komentatorzy, eksperci na co dzień wypowiadający się na tematy polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, pożyczyć, owszem, chcieliby (wszak dzwoniłem do przyjaciół), ale zalega im redakcja, ostatnio mniej pisali i są na styk, sami musieli pożyczyć, będą mieli pensję za kilka dni i zostało im 200 zł… – okazało się, że ledwo wiążą koniec z końcem. Niecałe 250 euro okazało się znaczną kwotą dla ludzi, których ogląda się w telewizji, słucha w radiu, czyta w gazetach. Znani publicyści w sporym kraju Unii Europejskiej i NATO żyją otóż z dnia na dzień, bez jakiejkolwiek pewności dnia następnego. Chciałbym się mylić, ale nie wierzę, by uszło to uwadze obcych służb.

Realia rynku medialnego są takie, że gazety i portale płacą coraz mniej, a te, które płacą i pozwalają sobie i swoim autorom na niezależność opinii, same mają dla odmiany mniejsze przychody z reklam. Dobrze finansowo ma się bardzo wąska grupa gwiazd telewizji i celebrytów, większość „ludu dziennikarskiego” żyje zaś tak, że co prawda jest w stanie spłacać kredyty, ale niewiele ponadto.

Pozostało 80% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.