Duncan Weldon: wojna w Iranie to punkt zwrotny dla świata [WYWIAD]
Trzeba zakładać, że niestabilna sytuacja na świecie wywołana wojną w Iranie utrzyma się przez następnych 10 czy 15 lat. Państwa muszą więc przeorganizować zarówno swoją politykę, jak i gospodarkę - mówi ekonomista Duncan Weldon, autor książki „Ekonomia wojny”.
Na ile ekonomia jest przydatna w analizowaniu konfliktów? Skala chaosu wywołanego przez Putina, Trumpa i Netanjahu jest ogromna – i wygląda na to, że nie kierują się oni kalkulacjami ekonomicznymi. Jeden ma przeogromne ego, drugi ma fioła ideolo, a trzeci twierdzi, że się tylko broni…
Nie sądzę, by za atakiem USA i Izraela na Iran stała motywacja ekonomiczna. Ta operacja mogła mieć sens z perspektywy Waszyngtonu tylko przy bardzo błędnych założeniach. Być może zakładano scenariusz, w którym po trzech–czterech dniach bombardowań reżim w Teheranie się załamie i pojawi się jakaś figura gotowa do układania się z USA – jak to było w Wenezueli. Tyle że irańska odpowiedź, w tym zamknięcie cieśniny Ormuz, zmieniła charakter operacji. Stany znalazły się w sytuacji, której najpewniej się nie spodziewały, a to pociąga za sobą poważne implikacje dla gospodarki światowej. Skutki są odczuwalne daleko poza regionem. I tu właśnie – gdy próbujemy zrozumieć, jak ta sytuacja rozegra się w najbliższych dniach, tygodniach i miesiącach – ekonomia staje się użyteczna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.