Dziennik Gazeta Prawana logo

Pod prąd czasu, na przekór światu [KSIĄŻKA]

Książki
Na tom „Rybka, róża, bunt” składają się cztery utwory.Shutterstock
5 lutego, 21:00

Nie miałem pojęcia o istnieniu Róży Ostrowskiej. Tym bardziej cieszę się z odkrycia – chodzi bowiem o twórczynię nietuzinkową i oryginalną. Ostrowska była osobą o potężnej charyzmie, co w gomułkowskiej Polsce niekoniecznie okazywało się bezpieczną strategią przetrwania. O wyborze prozy Róży Ostrowskiej „Rybka, róża, bunt” pisze Piotr Kofta.

Po 20 latach pracy w branży, nazwijmy to, krytyczno-recenzenckiej, odczuwam ogromny przesyt wszystkim, co nowe. Bo też praca ta polega w dużej mierze na próbach odfiltrowania rzeczy literacko wartościowych z rwącego strumienia, w którym płynie również masa szlamu. W efekcie człowiek nastawia się poznawczo na to, co będzie, a nie na to, co było. Cykl życia powieści wchodzącej na rynek to obecnie – naturalnie z wyjątkami, ale nielicznymi – góra dwa miesiące. Nagrody, siłą rzeczy przyznawane z pewnym opóźnieniem, pozwalają grupie wybranych pozycji cieszyć się życiem odrobinę dłużej. I to by było na tyle. Reszta to rzadko odwiedzany cmentarz. Za każdym razem, gdy biorę się za porządki w domowej bibliotece, w moje ręce wpadają książki wydane dosłownie parę lat wcześniej i niemal natychmiast zapomniane. Ten stan rzeczy budzi mój głęboki sprzeciw. Coraz częściej mam ochotę odbywać literackie podróże pod prąd czasu. Czy w epoce komercyjnego kultu nowości i pamięci spłyconej przez media społecznościowe to już kontrkultura?

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.