Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Macron a konstytucja. Francuski profesor prawa o kryzysie instytucji

Karykatura prezydenta Emmanuela Macrona. Moguncja, 12 lutego 2018 r.
Karykatura prezydenta Emmanuela Macrona. Moguncja, 12 lutego 2018 r.fot. Alamy Stock Photo/BE&W
13 grudnia 2025
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

W praktyce politycznej, a także i w zapisach konstytucji, różne europejskie kraje różnie kształtują model władzy prezydenta. Ale nigdzie konstytucja nie daje im „amerykańskiej” władzy - mówi francuski politolog Jean-Philippe Derosier.

Wierzy pan w globalne ocieplenie?

92aa8d69-094c-471c-896b-616e410560fd-38972132.jpg
Jean-Philippe Derosier, konstytucjonalista, wykładowca Uniwersytetu Lille, doradca Senatu, członek Partii Socjalistycznej

Globalne ocieplenie? Byłem niedawno w Łodzi, padał śnieg.

To się zdarza w Łodzi o tej porze roku.

Ale poważnie mówiąc, klimat nie jest dziedziną moich naukowych zainteresowań. Konstytucja – już jak najbardziej. Ponad 20 lat temu znowelizowaliśmy preambułę francuskiej konstytucji – dodaliśmy odwołanie do Karty Środowiska Naturalnego – bo uznaliśmy, że pośród praw człowieka jest i prawo do zdrowego otoczenia, a stąd wynika obowiązek chronienia przyrody. To przekonanie zostało potem wzmocnione postanowieniami Rady Konstytucyjnej, naszego sądu konstytucyjnego. Zresztą niemiecki i włoski trybunał konstytucyjny czy Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości także idą w stronę prawno-konstytucyjnych zabezpieczeń ochrony przyrody jako jednego z fundamentów ładu prawnego.

Czyli jest pan reprezentantem elit. Bo jakoś tak się ułożyło, przynajmniej w Polsce, że ten, kto uznaje działalność człowieka za jedną z przyczyn globalnego ocieplenia, broni bogatych i mających się dobrze.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.