Płaczący żule, a potem "Hardkor"
Zanim do kin trafi nowa opowieść o Powstaniu Warszawskim, warto zajrzeć do klasyki. W rocznicę wybuchu walk TVP przypomina "Godzinę W", zaś Ale kino! - serial "Kolumbowie" Janusza Morgensterna
Na ulicy Małej na warszawskiej Pradze Janusz Morgenstern kręci scenę z czwartego odcinka "Kolumbów". Powstają sceny szturmu powstańczej barykady, na którą jadą niemieckie czołgi, poprzedzone pędzonymi w charakterze żywych tarcz cywilami. Ujęcie trwa dziesięć minut, kręcone jest z trzech kamer, z kanonadami karabinów maszynowych, wybuchami, dymami, tłumem statystów. Kiedy reżyser zatrzymał ekipę, rozległy się brawa. Okazało się, że zza barykady poczynania filmowców śledziło kilkuset okolicznych mieszkańców okolicznych czynszówek. Klaskali nawet najtwardsi prascy żule, menele i złodzieje - niektórzy ze łzami w oczach. Mimo że od tamtego czasu upłynęło czterdzieści lat, filmy o Powstaniu Warszawskim wywołują podobne emocje.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.