Nasz Faust, malarz klepsydra
Od pół wieku Roman Opałka maluje serie cyfr. Jest najdroższym polskim artystą - jego obrazy kosztują kilkaset tysięcy funtów. Sprzedano nawet te, których jeszcze nie stworzył
Najsłynniejszy współczesny polski malarz uczcił 80. rocznicę urodzin wystawą w berlińskiej galerii Żak - Branicka. Na ekspozycji przy Lindenstrasse 35 Roman Opałka pokazuje autoportrety - osiem czarno-białych fotografii z cyklu "Oktogram" stanowiących integralną część dzieła jego życia - "Program Opałka 1965/1 - ". Artysta maluje serie cyfr będących piktograficznymi replikami upływającego czasu. Każdy cykl wieńczy wykonaniem autoportretu - stara się, żeby okoliczności i moment zdjęcia były zawsze te same. Używa tego samego niemieckiego aparatu Exakta Varex Ila, fotografuje zawsze przy tym samym świetle starej lampy halogenowej polskiej produkcji i z tej samej perspektywy. W galeriach zawiesza fotografie na tej samej wysokości, tak by poziom oczu na zdjęciach odpowiadał rzeczywistej linii jego wzroku. W odróżnieniu od obrazów z sekwencjami abstrakcyjnych cyfr (Opałka doszedł do pięciu milionów 590 tysięcy) autoportrety są bardziej dosłowne - ujawniają biologiczny proces starzenia artysty, który uprawia sztukę totalną - jest jej współtwórcą i tworzywem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.