Zabrałeś ser? No i co z tego?!
Jestem zawiedziony. Miała być brawurowa odpowiedź na legendarne biznesowo-motywacyjne czytadło "Kto zabrał mój ser?" Spencera Johnsona. Wyszła słaba przypowieść z banalnym przesłaniem. Całe szczęście, że krótka.
O co w ogóle chodzi z tym całym serem? Otóż w 1998 r. pisarz Spencer Johnson (wcześniej znany głównie z serii książeczek dla dzieci oraz poradników psychologicznych) napisał książkę o myszach mieszkających w laboratorium. Naukowcy zbudowali dla nich labirynt i zajmują się badaniem ich zachowań. Codziennie kładą więc w innym miejscu porcję sera, by zbadać, jak gryzonie zareagują i dopasują się do tej zmiany. Oczywiście myszy o tym nie wiedzą, więc wpadają w panikę za każdym razem, gdy ser znika. Opowieść Johnsona była czymś więcej niż tylko historyjką o trudnym życiu gryzoni. Wyścig szczurów? Pogoń za serem? Labirynt? Nie trzeba być szczególnie domyślnym, by skojarzyć, że chodzi o pracę we współczesnych korporacjach. Wieczną pogoń za zmieniającymi się celami i priorytetami, niepewność jutra, brak wyraźnego przekonania, że cokolwiek zależy od nas, trybików wielkich biznesowym machin, w które jesteśmy wtłoczeni.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.