Zburzyć i zbudować
ROCK Jeden z najbardziej oryginalnych polskich zespołów lat 70. powraca z nową płytą "Za linią horyzontu". SBB wciąż zachwyca
Dwa lata temu, po tym jak do Józefa Skrzeka i Apostolisa Anthimosa, zwanego Lakisem, dołączył perkusista Jerzy Piotrowski, tym samym powracając do pierwszego i najsłynniejszego składu SBB, w zespół wstąpił nowy duch. Po serii koncertów, m.in. na Off Festiwalu w Katowicach, gdzie zagrali kompozycje sprzed 40 lat z albumu "Nowy horyzont", wydali zupełnie nowy materiał, "Za linią horyzontu". Obie płyty łączy nie tylko zbliżony tytuł, ale też zawartość. To niełatwe materiały pokazujące SBB jako zespół, który w nowatorski sposób potrafi zestawiać różne gatunki. Tym zdobyli publikę w latach 70., choć początki były trudne.
W 1974 r. Silesian Blues Band założone przed trzema laty przez Skrzeka, Lakisa i Piotrowskiego, pod swoje skrzydła przygarnął Franciszek Walicki, jedna z najbardziej wpływowych postaci na polskim rynku muzycznym. Wymyślił im nową nazwę, Szukaj Burz Buduj, a nawet logo ze skorpionem. Dzięki wciągnięciu ich do Polskiego Towarzystwa Jazzowego udało się zorganizować serię koncertów. Najsłynniejszy okazał się ten w Krakowie. Część publiki ostentacyjnie opuściła salę, a szef miejscowej "Estrady" odpowiedzialnej za koncerty zapowiedział, że SBB już nigdy w Krakowie nie wystąpi. W zespół nie przestał wierzyć jednak Franciszek Walicki, który szybko w "Jazz Forum" napisał: "Zapamiętajmy tę datę 4 luty 1974, tego dnia ruszyła do boju pierwsza wyborowa dywizja grupy twórczej Skorpion, zespołów naszych największych nadziei: SBB". W tym samym numerze gazety Skrzek jakby tłumaczył koncepcję swojego zespołu: "Wiemy, że muzyka, którą tworzymy, nie przypadnie do gustu wszystkim melomanom w jednakowym stopniu. Muzyka współczesna to muzyka trudna, kontrowersyjna i wyrafinowana. Sympatykom tego rodzaju muzyki proponujemy własną koncepcję artystyczną, wywodzącą się z jednej strony z tradycji muzyki klasycznej, z drugiej z tradycji bluesa, rhythm and bluesa, jazzu i rocka". Skrzek przyznawał, że podobnie jak genialny John McLaughlin ze swoją The Mahavishnu Orchestra na początku lat 70., dążyli do syntezy różnych rodzajów muzyki, przede wszystkim rocka i jazzu. Po skromnym początku szybko zdobyli publikę swoim innowacyjnym podejściem do muzyki, w Polsce, ale też na zachodzie Europy i w Stanach. Z kilkuletnimi przerwami i wieloma roszadami na pozycji perkusisty przetrwali do dziś. Teraz, podobnie jak cztery dekady temu, tworzą muzykę niespecjalnie pasującą do swoich czasów. Długie, nawet kilkunastominutowe kompozycje to niełatwy mariaż dźwięków przywołujących progresywnego rocka z jazzowym feelingiem i improwizacją. Całość doskonale "opakował" w studiu niezwykle doświadczony inżynier dźwiękowy Reinhold Mack, który współpracował m.in. z Rolling Stones, Deep Purple, Black Sabbath, a w latach 70. z Niemenem.
Pierwszy numer na "Za linią horyzontu", "Odwieczni wojownicy", to przykład przystępnej propozycji od SBB. W kawałku w duchu rockowej ballady Skrzek daje popis swoich wokalnych możliwości. Jednak już drugi numer, "Najwyższy czas", to już klasyczne, niełatwe SBB. Sporo klawiszy, solówki na gitarze, zmiany tempa, a do tego niemal rap Skrzeka. Jazzowy sznyt ma "360 do tyłu", a tytułowe "Za linią horyzontu" jest rozbudowane i przestrzenne jak niektóre numery Pink Floyd. Największe wrażenie robi jednak ponad piętnastominutowa "Suita nr 9". W jednym miejscu mocno rockowy, dalej z jazzowymi improwizacjami, potem poruszający niczym songi Niemena, wreszcie ponownie dziko się rozpędzający, by zakończyć się delikatnym pianinem. Można by z tego zrobić ze cztery kawałki, a jednak te różne motywy SBB łączy w jedną muzyczną opowieść. W takich numerach są mistrzami. Zgodnie ze swoją nazwą, są najlepsi w burzeniu kompozycji i budowaniu ich od nowa.
@RY1@i02/2016/185/i02.2016.185.19600050c.801.jpg@RY2@
Łukasz Szeląg/REPORTER
Józef Skrzek na czele SBB
Wojciech Przylipiak
@RY1@i02/2016/185/i02.2016.185.19600050c.802.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu