Dobrowolność składek jest sprzeczna z fundamentalną zasadą ubezpieczeń społecznych, jaką jest powszechność
Rosnące od początku przyszłego roku składki płacone z działalności gospodarczej budzą niezadowolenie mikroprzedsiębiorc ó w, co spotyka się z coraz głośniejszymi postulatami zamiany obowiązku ich zapłaty na dobrowolność takiego ubezpieczenia. Czy to realne?
Doskonale zdaję sobie sprawę, że im niższe przychody z działalności gospodarczej, tym bardziej dolegliwe mogą być obciążenia z tytułu składek. Przychody przedsiębiorców bywają nieregularne i uzależnione od koniunktury gospodarczej. Nie jest to jednak powód, dla którego państwo miałoby nie realizować konstytucyjnego obowiązku zapewnienia zabezpieczenia społecznego milionom osób. Wprowadzenie dobrowolności składek stanowiłoby zaprzeczenie fundamentalnej zasady ubezpieczeń społecznych, jaką jest powszechność. Brak ubezpieczenia i tym samym opłacania składek oznacza brak emerytury. Ale nie tylko tego świadczenia. Nieopłacanie składek wiązałoby się z tym, że kobieta, która urodzi dziecko, nie mogłaby liczyć na zasiłek macierzyński. Przedsiębiorca, który zachoruje, nie otrzymałby zasiłku chorobowego, a w przypadku większych problemów ze zdrowiem - renty. Dobrowolność to byłby też ogromny eksperyment, który na pewno wpłynąłby na rynek pracy. Zagrożeniem byłoby wypychanie osób pracujących na etacie na jednoosobową działalność gospodarczą. Być może spowodowałoby to gwałtowny wysyp nowych mikrofirm, założonych jedynie w celu maksymalnego zaniżenia kosztów pracy.
Zwolennicy takiego rozwiązania powołują się na przykład Niemiec, gdzie dobrowolność ubezpieczenia mikroprzedsiębiorców funkcjonuje od lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.