Serena Williams: Ula Radwańska będzie jak twarde ciasteczko
Kłopoty Polek na starcie Australian Open. Agnieszka Radwańska znów zmaga się z bólem ręki, a Urszula wylosowała Serenę Williams.
Trafiła najgorzej, jak tylko można - na turniejową jedynkę i obrończynię tytułu. Komentując wyniki losowania, słynna Amerykanka określiła Ulę mianem "twardego ciasteczka", ale trudno sobie wyobrazić, aby mogła się obawiać Polki. Jedyną pociechą dla naszej tenisistki jest to, że zagra na centralnym korcie.
Agnieszka nie broni w Melbourne żadnych punktów, bowiem rok temu odpadła już w I rundzie. Tym razem zmierzy się w niej ze starszą o dwa lata Niemką Tatjaną Malek. Zajmująca 72. miejsce w rankingu WTA rywalka nie powinna stanowić dla niej większego zagrożenia. Problemem jest to, że Polkę znów boli ręka - ta sama, z której kontuzją Agnieszka zmagała się przez wiele miesięcy. Istnieją obawy, że kontuzja może się odnowić.
Oczy tenisowego świata będą zwrócone na dwie Belgijki - Kim Clijsters i Justine Henin, która dwa tygodnie temu powróciła na korty po wielomiesięcznej przerwie. Zawodniczki rozegrały między sobą finał turnieju w Brisbane i są zaliczane do grona największych faworytek Australian Open.
Wśród mężczyzn pytanie numer jeden brzmi, czy Argentyńczyk Juan Martin del Potro pogodzi lidera światowego rankingu Rogera Federera i broniącego tytułu Rafaela Nadala.
Zwycięzcy wzbogacą się o 2 mln dol. australijskich (1,86 mln dol. amerykańskich). Cała pula nagród tegorocznego Australian Open wyniesie 21,4 mln dol i wzrośnie o 4,1 proc.
@RY1@i02/2010/011/i02.2010.011.000.017b.001.jpg@RY2@
Australian Open 2010, Melbourne 18 - 31 stycznia
rop
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu