Swing states po polsku, czyli regiony łamiące zasady
Są okręgi, m.in. obwarzanek warszawski, które od początku istnienia, czyli od 2001 r., zawsze bezbłędnie stawiały na zwycięzców
Prócz warszawskiego to jeszcze okręgi legnicki, toruński, częstochowski i krakowski. W ostatnich wyborach cała piątka zagłosowała wbrew utartemu podziałowi na liberalno-lewicowy zachód i konserwatywny wschód. We wszystkich teraz zdecydowanie wygrało Prawo i Sprawiedliwość, a i w 2015 r. miało lepszy wynik niż PO i Nowoczesna razem. Jednocześnie PiS odniósł teraz minimalny sukces na obszarach zdominowanych dotąd przez opozycję – okręgach wrocławskim, bydgoskim czy gdyńskim.
W USA „wahliwe” stany, jak Floryda czy Ohio, nazywa się swingującymi i o nie trwa zawsze zacięta walka, bo wiadomo, że i tak Teksas pozostanie naturalnym bastionem republikanów, a Kalifornia – demokratów. O decyzjach polskich wyborców przesądza zarówno kontekst historyczny, jak i zmieniająca się sytuacja społeczno-ekonomiczna elektoratu. A także specyfika regionu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.