Wojna o pieniądze za bilety kolejowe
Komornik zablokował wczoraj konta PKP Przewozy Regionalne, spółki należącej do samorządów wojewódzkich.
Działał na zlecenie PKP Intercity, firmy z grupy PKP, której Przewozy Regionalne są winne 120 mln zł. Chodzi o pieniądze za bilety na pociągi IC sprzedane w kasach należących do Przewozów Regionalnych.
- Chcieliśmy załatwić sprawę polubownie, niestety, bez rezultatu. Skierowaliśmy więc sprawę do sądu i jak się okazało, to my mieliśmy rację - mówi Paweł Ney, rzecznik prasowy PKP Intercity. Zapewnia jednak, że bilety Intercity nadal będą sprzedawane w kasach PKP PR. - Mamy nadzieję, że uda się dojść do porozumienia - dodaje Ney.
Sprawa może jednak mieć poważne konsekwencje. Według Adriana Furgalskiego, dyrektora Zespołu Doradców Gospodarczych TOR, jeśli spółki nie dojdą do porozumienia w krótkim czasie, pasażerowie muszą być przygotowani na najczarniejszy scenariusz - dojdzie do zatrzymania pociągów. Według ekspertów winę za zamieszanie ponosi... Ministerstwo Infrastruktury. Spółka Przewozy Regionalne nie płaciła Intercity, gdyż uważała, że najpierw powinna otrzymać od rządu około 200 mln zł na spłatę długów. Taki był podstawowy warunek zgody samorządów na jej przejęcie w grudniu 2008 r. Resort nie miał wczoraj w tej sprawie nic do powiedzenia.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu