Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

1,5 mld zł na drogowe obligacje

29 czerwca 2018

Budowanie autostrad za pieniądze spoza budżetu słono kosztuje. Na obsługę i wykup obligacji będzie trzeba w tym roku wydać ponad 1,5 mld zł, ponadczterokrotnie więcej niż w ubiegłym.

W 2009 roku na budowę dróg i modernizację istniejących rząd wydał ponad 18 mld zł. Niemal 8 mld zł pochodziło ze sprzedaży drogowych obligacji. Krajowy Fundusz Drogowy na inwestycje drogowe pożyczał już jednak wcześniej. W latach 2006-2008 pozyskał 200 mln euro ze sprzedaży papierów 10-letnich i 1,5 mld zł z programu emisji obligacji trzyletnich. W 2009 roku obsługa i wykup tych papierów kosztowały 353,9 mln zł. W 2010 roku kwota ta urośnie aż do 1,57 mld zł. Skąd ten wzrost wydatków?

Niemal 993 mln zł pochłonie obsługa programu emisji obligacji trzyletnich za 1,5 mld zł. W 2009 roku było to 313 mln zł. Koszty rzędu 25 mln zł będą związane z ubiegłoroczną emisją obligacji trzyletnich na kwotę 600 mln zł. Aż 437 mln zł potrzebne jest na obsługę programu emisji obligacji, z której od października do końca ubiegłego roku rząd zebrał 7,25 mld zł.

Zebranie w tym roku z rynku 7,9 mld zł na inwestycje drogowe (na które łącznie ma pójść 27,6 mld zł) też wygeneruje od razu koszty sięgające 60 mln zł.

- Emisje obligacji tegorocznego programu rozpoczniemy od II kwartału 2010 r. - mówi DGP Robert Sochacki, wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego, który emituje obligacje dla KFD.

Znowelizowana latem 2009 r. ustawa o płatnych autostradach i KFD oraz o NBP pozwała sprzedawać takie obligacje na przetargach, tak jak papiery skarbowe. Spłata obligacji i odsetek jest gwarantowana przez Skarb Państwa, a program emisji nadzoruje MF.

W połowie października 2009 r. odbył się pierwszy przetarg na obligacje infrastrukturalne. Pula pięcioletnich obligacji o stałym oprocentowaniu 5,75 proc. rocznie miała wartość 800 mln zł. Inwestorzy gotowi byli wydać nawet 2,9 mld zł. Kolejne emisje cieszyły się podobnym zainteresowaniem. Po tygodniu w kolejnym przetargu w NBP inwestorzy mogli kupić dziewięcioletnie obligacje drogowe o wartości do 1,5 mld zł. Chętnych znów nie zabrakło, choć inwestorzy zażądali premii, bo obligacje na razie są mało płynne. Na ostatniej w 2009 roku aukcji papierów emitowanych na rzecz KFD bank sprzedał dziewięcioletnie papiery o wartości prawie 1,9 mld zł. Tym razem średnia rentowność wyniosła rekordowe 6,58 proc. - o około 35 pkt bazowych ponad dochodowość podobnej obligacji skarbowej.

Eksperci wytykali wówczas, że sprzedaż nie do końca się udała, bo bank oczekiwał jednak korzystniejszej dla siebie wyceny, a według założeń marża miała tylko nieznacznie przekraczać dochodowość skarbowych papierów.

Według Zbigniewa Rynasiewicza (PO), wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury, cena jest jednak warta zapłaty.

- Kiedy szalał kryzys, mieliśmy do wyboru: przerwać inwestycje drogowe albo znaleźć nowy mechanizm finansowania. Emisja obligacji drogowych zakończyła się sukcesem i inwestycje mogły nabrać rozpędu. To był jedyny sposób na znalezienie wkładu własnego dla środków z UE - mówi Zbigniew Rynasiewicz.

W 2010 roku Unia zrefunduje 8 mld zł na nowe drogi.

Krzysztof Izdebski z PKO BP zauważa, że choć obligacje drogowe okazały się droższe od papierów skarbowych, to wciąż jednak pozostają tańsze od komercyjnych kredytów.

@RY1@i02/2010/013/i02.2010.013.166.005a.001.jpg@RY2@

Wydatki rosną z roku na rok

Maciej Szczepaniuk

maciej.szczepaniuk@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.