Mniej zaangażowani popracują więcej
Nauczyciele, związkowcy i dyrektorzy krytykują pomysł zwiększenia pensum w zamian za wyższe wynagrodzenie. Samorządowcy swoje poparcie uzależniają od zwiększenia subwencji oświatowej
Dziś w resorcie edukacji i nauki, w ramach prac zespołu ds. statusu zawodowego pracowników oświaty, mają spotkać się przedstawiciele związków zawodowych i korporacji samorządowych. Rozmowy obejmą m.in. propozycję zmian w Karcie nauczyciela. Najwięcej kontrowersji budzi zwiększenie pensum o dwie godziny tygodniowo. W zamian jednak osoby pracujące w samorządowych placówkach mogłyby liczyć na podwyżki rzędu 500 zł.
Takim rozwiązaniem nie są zachwyceni związkowcy - ani ci ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, ani Forum Związków Zawodowych, ani nawet sympatyzującej z rządem oświatowej Solidarności. Ryszard Proksa, szef tej ostatniej organizacji, wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że propozycje ministerialne wciąż nie gwarantują realizacji porozumienia z 7 kwietnia 2019 r. pomiędzy jego związkiem a rządem. Solidarność, która wtedy nie przystąpiła do strajku, miała nadzieję, że od kolejnego roku budżetowego zostanie wprowadzony mechanizm pozwalający na automatyczne zwiększanie płac, proporcjonalnie do wzrostu średniej krajowej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.