Francuskie rakiety zamiast patriotów?
Nicolas Sarkozy chce przebić ofertę USA na program obrony antyrakietowej Polski
Walka o największy kontrakt zbrojeniowy w historii polskiego wojska wchodzi w decydującą fazę. Nawet 11 mld dol. może kosztować budowa nowego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej kraju.
Premier Donald Tusk właśnie zatwierdził umowę, która określi warunki stacjonowania w naszym kraju amerykańskich wojsk. Porozumienie ma zostać podpisane 10 grudnia. Co ma wspólnego z obroną przeciwrakietową? Umowa ta dotyczyć ma stacjonowania w Polsce amerykańskiej baterii rakiet Patriot. Po jej ratyfikacji przez Sejm Amerykanie będą potrzebowali 90 dni, aby przenieść baterię z Niemiec do Wesołej pod Warszawą. A Waszyngton ma nadzieję, że dzięki temu wymusi na polskim rządzie zakup kolejnych jednostek. Dlatego na ostatnim etapie negocjacji nieoczekiwanie poszedł na istotne ustępstwa.
Nasi rozmówcy z kręgów dyplomatycznych twierdzą, że Amerykanie liczą właśnie na to, że szybkie ulokowanie w Polsce pierwszej baterii Patriot może być argumentem na ich rzecz przy budowie nowego systemu. A czas rzeczywiście goni. - Obecne, rosyjskie systemy obrony przestaną być użyteczne już za 2 - 3 lata. Trzeba je będzie zastąpić nowymi, jeśli Polska ma pozostać bezpieczna - ostrzega gen. Stanisław Koziej, były wiceszef MON.
Resort już podjął w tej sprawie pierwsze prace. - Do końca roku szefostwo obrony przeciwlotniczej przygotuje studium wykonalności nowego systemu - mówi nam wiceszef MON Marcin Idzik. Jego zdaniem przetarg mógłby zostać przeprowadzony na przełomie 2010 i 2011 roku.
Realne szanse na zwycięstwo w przetargu, którego wartość w długiej perspektywie mogłaby wynieść nawet 11 mld dol., mają tylko dwa koncerny. To amerykański Raytheon (producent rakiet Patriot) oraz europejskie konsorcjum MBDA.
Czy jednak, podobnie jak w przypadku F-16, z racji politycznych USA ma zwycięstwo w kieszeni? - Żadnych twardych zobowiązań wobec Amerykanów nie podjęliśmy - zapewnia Idzik.
Szef MON Bogdan Klich jest bardzo ostrożny. - Europejczycy na razie przedstawili ogólny pomysł. A my możemy rozpatrywać tylko projekty. Jak będzie projekt, to się nad nim zastanowimy - zapewnia.
Temat był wnikliwie omawiany podczas niedawnego spotkania szefów państw Polski i Francji w Pałacu Elizejskim. Nicolas Sarkozy powiedział wówczas Donaldowi Tuskowi, że wybór przez Polskę projektu MBDA uważa za priorytet europejskiej polityki obronnej.
Ważnym argumentem za MBDA mogą być pieniądze. Nieoficjalnie wiadomo, że USA domaga się aż 1,5 mld dol. za każdą baterię Patriot. A potrzebujemy ich przynajmniej siedem. Europejczycy proponują cenę nawet o 30 proc. niższą. Oferują też znaczący udział polskiego przemysłu w realizacji projektu. - Bumar, Radwar i Polski Instytut Technologii mogą dostarczyć systemy łączności i dowodzenia oraz rakiety krótkiego zasięgu. A koncerny zachodnie rakiety średniego i dalekiego zasięgu - mówi Wojciech Łuczak, wydawca specjalistycznego miesięcznika wojskowego Raport.
@RY1@i02/2009/232/i02.2009.232.000.002a.001.jpg@RY2@
Rakiety Patriot są zainstalowane m.in. w amerykańskiej bazie na Okinawie.
Strzegą Japonii przed ewentualnym atakiem ze strony Korei Północnej
AP
@RY1@i02/2009/232/i02.2009.232.000.002a.002.jpg@RY2@
Rakiety dużo droższe niż samoloty F-16
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu