Czołg otwiera program zakupów dla polskiej armii
Przemysł obronny
Polski Holding Obronny (dawniej Bumar) oraz brytyjsko-szwedzki potentat BAE Systems podpiszą dziś umowę o współpracy przy zaopatrzeniu polskiej armii w pancerny pojazd gąsienicowy, który wraz z kołowym transporterem opancerzonym Rosomak ma być podstawowym środkiem obronnym w razie konfliktu na lądzie.
Budowa tego pojazdu to jeden z kilku projektów, które będą realizowane przez wojsko w ramach modernizacji wojsk pancernych i zmechanizowanych. Modernizacja wojsk pancernych i zmechanizowanych przewiduje także budowę czołgów o kryptonimie Gepard i nowego transportera opancerzonego, następcę Rosomaka. W planach jest też 13 innych programów dotyczących m.in. obrony powietrznej i obrony rakietowej oraz zakup nowych śmigłowców.
Armia chce do 2022 r. wymienić przestarzały sowiecki park maszynowy, często pochodzący jeszcze z lat 60. Jednak równie ważną przesłanką programu jest podniesienie efektywności polskiego sektora obronnego, zwłaszcza w eksporcie. BAE Systems Haegglunds jest szwedzkim oddziałem pojazdów gąsienicowych dywizji lądowej i uzbrojenia BAE Systems.
PHO to dawny Bumar, który zrzesza 40 spółek sektora zbrojeniowego w Polsce. Zmiana nazwy w pierwszej połowie maja była podyktowana rządowymi planami konsolidacji sektora zbrojeniowego. Obecne PHO, Huta Stalowa Wola oraz kilkanaście wojskowych zakładów produkcyjnych remontowych mają być w jednej grupie. Resorty skarbu i gospodarki chcą, by w ten sposób krajowe podmioty lepiej wykorzystały szansę, jaką stwarza plan modernizacji polskiej armii. Na jego realizację Ministerstwo Obrony Narodowej chce wydać do 2016 r. 135,5 mld zł, a do 2022 r. - dalsze 273,2 mld zł.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu