Piloci Jastrzębi łatwym celem w wojnie hybrydowej
Dane osobowe pilotów samolotów F-16 można znaleźć w sieci. W razie konfliktu ich eliminacja uziemi maszyny – kluczowy element systemu obrony państwa. Miejsc podatnych na ataki asymetryczne jest znacznie więcej
„Pozdrowienia od naszej młodzieży szkolącej się na F-16 w Arizonie. W mikołajkowym nastroju – tylko do tego zdjęcia. Panowie, trzymamy kciuki za Was! Bądźcie doskonałymi ambasadorami Polski i biało-czerwonej szachownicy. Od lewej do prawej stoją podporucznicy” – i tu wpisane są imiona i nazwiska czterech żołnierzy, którzy pozują w mikołajkowych czapkach na tle samolotu bojowego. To wpis w jednym z mediów społecznościowych ambasady amerykańskiej w Warszawie. Dzięki niemu można się dowiedzieć, jak się nazywają i jak wyglądają czterej z ok. 70 pilotów samolotów F-16, których mamy obecnie w Polsce. Dwaj kolejni prezentowali się w telewizji śniadaniowej. Akurat w tym wypadku ukrywali się jednak pod pseudonimami. Sami tłumaczyli, że ze względów bezpieczeństwa nie mogą podać swoich imion i nazwisk. To, że oglądały ich na żywo tysiące ludzi, a dziś nagranie można bez problemu odtworzyć w sieci, nie przeszkadzało im. W Polsce są dwie bazy, a nie dziesiątki, w których stacjonują samoloty F-16. W związku z tym ich dane bez problemu można ustalić.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.