Jesteśmy przed katastrofą kolejową podobną do tej z Hiszpanii? Awantura w Sejmie o bezpieczeństwo na torach
Urząd Transportu Kolejowego wykazał, że do niedawnych dwóch groźnych wykolejeń pociągów doszło przez zaniedbania przy utrzymaniu szyn. Opozycja grzmi, że z bezpieczeństwem na kolei jest bardzo źle. Resort infrastruktury odpowiada, że statystyki groźnych zdarzeń na torach poprawiają się.
Sejmowa komisja infrastruktury na wniosek posłów opozycji kilka dni temu zajęła się problemem bezpieczeństwa na torach. Jak przyznał Andrzej Adamczyk z PiS – jeden z wnioskodawców rządzący muszą wyjaśnić te kwestie m.in. po słowach Leszka Miętka, szefa Związku Zawodowego Maszynistów, który przed miesiącem stwierdził w Sejmie, że w Polsce grozi katastrofa kolejowa podobna do tej w Hiszpanii ze stycznia tego roku, w której zginęło 45 osób. Według związkowca stan bezpieczeństwa pogarsza się m.in. przez presję ze strony Ministerstwa Infrastruktury na przewoźników, by jak jeździć najszybciej i uruchamiać jak najwięcej połączeń. Oznaką pogorszenia poziomu bezpieczeństwa mają być choćby niedawne wykolejenia pociągów, do których doszło 20 stycznia i 3 lutego. To pierwsze zdarzenie miało miejsce między Słomnikami i Miechowem, na trasie Kraków - Warszawa. Po godz. 21 z szyn wypadł pociąg Polregio, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. To zdarzenie szczegółowo zbadał Urząd Transportu Kolejowego, który stwierdził, że przyczyną wykolejenia była sześciometrowa wyrwa w szynie. Została ona wielokrotnie została złamana na krótkim odcinku. Według UTK doszło do tych pęknięć, bo eksploatowano szyny z wadami, dla których upłynął termin usunięcia. Zarządca infrastruktury czyli spółka PKP Polskie Linie Kolejowe miała zidentyfikować te problemy w kwietniu i w sierpniu zeszłego roku. „Wady te zostały zakwalifikowane do kategorii wad średnich i podlegały wymogowi usunięcia w terminie 90 dni od daty stwierdzenia. W kontroli ustalono, że wad nie usuwano – również tych występujących w lokalizacji zdarzenia zaistniałego 20 stycznia 2026 r.” -napisano w raporcie pokontrolnym.
Groźnych wykolejeń na torach jest więcej
Podobne zaniedbania miały być przyczyną wykolejenia dziewięciu wagonów-cystern z ropą na linii nr 12 Skierniewice – Łuków w dniu 3 lutego. W tym przypadku w miejscu zdarzenia już w kwietniu 2025 r. w ramach badań defektoskopowych szyn stwierdzono na 4-metrowym odcinku występowanie 14 wad, które zostały w sposób błędny zakwalifikowane do najniższej klasy, nieobjętej wymogiem usuwania. Według UTK prawidłowa kwalifikacja wad powinna skutkować uznaniem ich za generujące szczególne ryzyko. To oznacza, że powinny być usunięte najpóźniej w ciągu 30 dni, czyli do maja 2025 r. Ze względu na brak właściwej reakcji ze strony PKP PLK prezes UTK wszczął postępowanie administracyjne w przedmiocie nałożenia na zarządcę infrastruktury kary pieniężnej za zwłokę w wykonaniu decyzji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.