Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kraj

Sukces Polaków. Niemcy pokonani

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Polscy piłkarze ręczni w pierwszym meczu mistrzostw Europy w Austrii pokonali 27:25 ekipę Niemiec. Najskuteczniejszym zawodnikiem w polskiej drużynie był Karol Bielecki.

Bogdan Wenta przed meczem z Niemcami nie ukrywał, że wygrana akurat z tą ekipą jest dla Polaków priorytetem. Raz - by myśleć o walce o medale trzeba wyjść z grupy C, zwanej grupą śmierci, z jak najlepszym bilansem punktowym. Dwa - Polacy chcieli się zrewanżować rywalom za porażkę z mistrzostw świata rozegranych w Chorwacji.

- To będzie mecz z mnóstwem podtekstów i pikanterii - mówił Wenta. A poproszony o szczegóły dodał: - Niemcy to kolory białe, czarne pomarańczowe i złote. Chcę przez to powiedzieć, że po prostu wiemy o sobie wszystko. Polacy w ostatnich latach grali z Niemcami aż czterokrotnie. Podczas mundialu w 2007 roku, gdy podpieczni Wenty sięgnęli po wicemistrzostwo świata, obie ekipy odniosły po jednym zwycięstwie. Polacy wygrali w meczu grupowym, ale Niemcy triumfali w finale. Okazja na rewanż pojawiła się jeszcze w tym samym roku w Superpucharze. Wówczas górą byli biało-czerwoni. W Chorwacji jednak znów wygrali Niemcy.

Na pierwszą połowę Wenta wydał swoim podopiecznym jasne dyspozycje: szczelna obrona i wyeliminowanie błędów w ataku. Niestety brakowało skuteczności. Michał Jurecki raz po raz zamiast w światło bramki trafiał w słupek, a Karol Bielecki nie był w stanie przebić się przez szczelny mur. Na domiar złego Tomasz Tłuczyński w 13. minucie nie wykorzystał rzutu karnego i zamiast 7:4 po kilku minutach zrobiło się po sześć. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy na szczęście skuteczność odzyskał Bielecki, który punktował w 28. i 29. minucie. Przed przerwą Polacy prowadzili 12:8.

Początek drugiej połowy to koncertowa gra podopiecznych Wenty, którzy w 40. minucie po kolejnym fantastycznym strzale Bieleckiego prowadzili 18:12. Dobra passa skończyła się w koncówce, gdy Polacy wyraźnie oddali inicjatywę rywalowi, popełniali błędy w obronie i nie byli w stanie wypracować sobie odpowiedniej pozycji do oddania rzutu. Z siedmiopunktowej przewagi na minutę przed końcem spotkania zrobiło się 25:23. Ta dwupunktowa przewaga wystarczyła do wygrania spotkania 27:25.

@RY1@i02/2010/013/i02.2010.013.000.018a.001.jpg@RY2@

Bartosz Jurecki w starciu z niemieckimi zawodnikami

Fot. Łukasz Laskowski/Newspix.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.