Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Ubezpieczenia

Poradnia ubezpieczeniowa

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

● Dlaczego ZUS nie podwyższy samodzielnie wynagrodzenia pracownika za nadgodziny

 Czym różnią się zasady odpowiedzialności za zaległe składki wspólnika spółek jawnej i kapitałowej

 Jak udowodnić dostarczenie w terminie zwolnienia lekarskiego

 Jakie sankcje grożą dłużnikowi składkowemu, gdy odmówi wyjawienia majątku

 Po kontroli przeprowadzonej w mojej firmie ZUS podwyższył składki za pracownika z tytułu równoległej pracy u mnie na podstawie umowy o dzieło. W uzasadnieniu podał, że to praca w nadgodzinach, a nie dzieło, bo obie prace dotyczyły tych samych obowiązków. Praca w nadgodzinach jest jednak płatna według wyższych stawek, a ZUS tego nie uwzględnił w decyzji. Obawiam się, że za jakiś czas urzędnicy się zreflektują i każą mi zapłacić dodatkowe składki.

Marcin Nagórek

radca prawny

Decyzja ZUS została oparta na art. 8 ust. 2a ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa systemowa), zgodnie z którym za pracownika w rozumieniu tej ustawy uważa się także osobę wykonującą pracę m.in. na podstawie umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy. Przepis ten rozszerza więc pojęcie pracownika do celów ubezpieczeń społecznych poza sferę stosunku pracy. W praktyce dotyczy on z reguły takich czynności, które mogłyby być wykonywane w ramach stosunku pracy z tym pracodawcą, ale musiałby on wówczas przestrzegać przepisów o godzinach nadliczbowych, powierzeniu pracownikowi do wykonywania pracy innej niż umówiona i innych ograniczeń oraz obciążeń wynikających z przepisów prawa pracy.

Tak samo jak osoba wykonująca dzieło będzie traktowany zleceniobiorca świadczący pracę na rzecz swojego pracodawcy. Zaznaczyć trzeba, że świadczenie pracy na rzecz swojego pracodawcy nie musi oznaczać podpisania właśnie z nim dodatkowego kontraktu poza etatem. Nawet gdy umowa zostanie formalnie zawarta z innym podmiotem, ale obowiązki wykonywane są dla podstawowego pracodawcy, to i tak zasada wynikająca z art. 8 ust. 2a będzie miała zastosowanie. Przepis ten ma na celu zabezpieczenie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przed obchodzeniem prawa, a przez to mniejszymi do niego wpływami. Zasada ta jest od czasu jej wprowadzenia przedmiotem licznych kontrowersji i krytyki ze strony płatników. A ZUS, tak jak w opisywanym przypadku, często wykrywa w trakcie kontroli jej naruszenie.

W opisanej sytuacji pracownik wykonywał taki sam rodzaj pracy w ramach umowy o pracę, jak i umowy o dzieło. Jak zaś ustalił ZUS, w rzeczywistości doszło do naruszenia przepisów o czasie pracy (nadgodziny). Można więc przyjąć, że w istocie nie było żadnego rozgraniczenia pomiędzy tymi stosunkami prawnymi, a wynagrodzenie z umowy o dzieło powinno zostać oskładkowane na zasadach takich, jak wynagrodzenie otrzymywane w ramach etatu. Podstawowym skutkiem uznania osoby wskazanej w art. 8 ust. 2a ustawy systemowej za pracownika jest objęcie jej obowiązkowymi ubezpieczeniami emerytalnym, rentowym, chorobowym i wypadkowym tak jak pracownika. Pracodawca, na rzecz którego jest wykonywana praca z obu tytułów, sumuje więc wynagrodzenie z tych umów i odprowadza łączne składki. Nie zgłasza pracownika do ubezpieczeń z odrębnego tytułu ubezpieczeniowego. ZUS sprawdzi więc, czy płatnik poprawnie odprowadza składki z tak połączonego przychodu, nie będzie natomiast ingerował w to, czy pracownik otrzymał należne mu wyższe stawki za nadgodziny. Nie może bowiem badać wypełniania przez pracodawcę obowiązków wynikających z prawa pracy. A składki należy odprowadzić od przychodu osiągniętego przez pracownika. Nie ma więc obawy, że ZUS za jakiś czas wyda decyzję stwierdzającą, iż należne są wyższe składki tylko z tego powodu, że pracodawca powinien wypłacić mu wyrównanie za nadgodziny.

Podstawa prawna

Art. 8 ust. 2a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.).

 ZUS wydał decyzję, w której uznał, że jako były wspólnik spółki jawnej odpowiadam całym majątkiem solidarnie ze spółką za długi składkowe. Uważam, że decyzja wydana jest przedwcześnie, bo trwa jeszcze egzekucja wobec spółki. Czy jest podstawa do złożenia odwołania, skoro nie jestem już wspólnikiem i nie stwierdzono jeszcze bezskuteczności egzekucji?

Marcin Nagórek

radca prawny

Do opisywanej sytuacji stosuje się przepisy ordynacji podatkowej z mocy odesłania z art. 31 i art. 32 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, w tym dotyczące przenoszenia odpowiedzialności na wspólników spółki jawnej. I tak zgodnie z art. 107 par. 1 ordynacji za zaległości podatkowe podatnika odpowiadają całym swoim majątkiem solidarnie z podatnikiem również osoby trzecie. Wspólnik spółki cywilnej, jawnej, partnerskiej oraz komplementariusz spółki komandytowej albo komandytowo-akcyjnej odpowiada całym swoim majątkiem solidarnie ze spółką i z pozostałymi wspólnikami za zaległości podatkowe spółki. Zasadę tę stosuje się również do odpowiedzialności byłego wspólnika za zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie, gdy był on wspólnikiem.

Orzekanie ZUS w zakresie odpowiedzialności wspólników spółki jawnej za zaległości spółki jest procedurą specyficzną i odmienną od procedury orzekania o odpowiedzialności członków zarządu spółek kapitałowych. Jak bowiem podkreślono w wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 1 lipca 2016 r., sygn. akt VII U 398/15, art. 115 par. 1 ordynacji nie przewiduje jako przesłanki odpowiedzialności wspólników spółki jawnej bezskuteczności egzekucyjnej w sposób, w jaki czyni to art. 116 par. 1 ordynacji, który ma zastosowanie do spółek kapitałowych. Podkreślono tam, że każdy wspólnik spółki jawnej odpowiada za zobowiązania spółki bez ograniczenia całym swoim majątkiem solidarnie z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką z uwzględnieniem tego, iż wierzyciel może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika w przypadku, gdy egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna (odpowiedzialność subsydiarna wspólnika). Sąd zaakcentował ponadto, że dopuszczalne jest orzekanie o odpowiedzialności wspólników spółki jawnej nawet wówczas, gdy w stosunku do tej spółki toczy się postępowanie egzekucyjne i istnieje szansa na efektywne zakończenie tego postępowania przez wyegzekwowanie należności objętych tytułem wykonawczym, gdyż konstrukcja prawna spółek osobowych przewiduje takie rozwiązanie (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt I GSK 843/12).

Podobnie wypowiadał się Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 10 czerwca 2016 r. (sygn. akt III AUa 174/16), w którym podkreślił, że art. 115 par. 1 ordynacji ustanawia jedynie zasadę solidarnej odpowiedzialności wspólnika (byłego wspólnika) m.in. spółki jawnej oraz samej spółki i pozostałych wspólników. Nie wynika z niego jakiekolwiek uzależnienie orzeczenia o odpowiedzialności wspólnika od wyniku egzekucji prowadzonej wobec spółki. Taka zależność występuje natomiast przy orzekaniu o odpowiedzialności członków zarządu spółek kapitałowych i spółek kapitałowych w organizacji.

Wniesienie więc odwołania uargumentowanego tylko tym, że egzekucja wobec spółki wciąż się toczy, najprawdopodobniej skończy się jego oddaleniem.

Podstawa prawna

Art. 107 par. 1 i art. 115 par. 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 201 ze zm.).

Art. 31 i art. 32 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.).

 Jestem zatrudniony na umowę o pracę w dużej firmie handlowej. Ostatnio miałem problemy ze zdrowiem i byłem na zwolnieniu lekarskim przez prawie cały kwiecień. Byłem zaskoczony, gdy otrzymałem z ZUS decyzję obniżającą zasiłek chorobowy za dostarczenie zwolnienia lekarskiego po terminie. Wiem, że wysłałem je do pracodawcy listem poleconym we właściwym czasie. Czy ZUS może uchylić własną decyzję, jeśli wykażę, że mam rację?

Ewa Bogucka-Łopuszyńska

radca prawny

Jak najbardziej. Co prawda od 1 stycznia 2016 r. w związku z wprowadzeniem e-zwolnień uległ zmianie art. 62 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (dalej: ustawa zasiłkowa), jednak nadal przepis ten w brzmieniu obowiązującym do 31 grudnia 2015 r. ma zastosowanie do zaświadczeń lekarskich wystawianych na druku ZUS ZLA.

Zgodnie z brzmieniem tego przepisu pracownik ma siedem dni na przedłożenie do płatnika zasiłków zwolnienia lekarskiego. Termin, w jakim pracownik powinien dostarczyć zwolnienie lekarskie, należy liczyć od dnia następnego po dniu otrzymania tego zwolnienia przez ubezpieczonego. Jeżeli ostatni dzień terminu na dostarczenie zwolnienia lekarskiego przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, wówczas termin ten upływa następnego dnia. Przekroczenie tego terminu powoduje, zgodnie z ustawą zasiłkową, obniżenie zasiłku chorobowego o 25 proc. za okres od ósmego dnia orzeczonej niezdolności do pracy do dnia dostarczenia zaświadczenia lekarskiego.

Ponieważ ustawodawca nie wskazał, jak powinno nastąpić dostarczenie zwolnienia, przyjąć trzeba, że ubezpieczony nie ma obowiązku osobistego dostarczenia zaświadczenia lekarskiego pracodawcy. Może to uczynić np. za pośrednictwem Poczty Polskiej, wówczas za datę dostarczenia przyjmuje się datę stempla pocztowego. Warto więc takie zaświadczenia wysyłać listem poleconym. Jeśli zatem ubezpieczony dysponuje dowodem nadania zwolnienia w terminie taką przesyłką, powinien złożyć odwołanie od decyzji z załączonym dowodem jej nadania. Dostarczenie go do organu będzie najprawdopodobniej skutkować uchyleniem takiej decyzji przez sam organ w drodze autokontroli. Zgodnie bowiem z obowiązującymi przepisami ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, jeżeli ZUS uzna odwołanie za słuszne, zmienia lub uchyla decyzję niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od wniesienia odwołania i w takim przypadku nie przekazuje odwołania do sądu.

Podstawa prawna

Art. 83 ust. 6 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.).

Art. 62 ustawy z 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 372 ze zm.).

Art. 23 ustawy z 15 maja 2015 r. o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa oraz niektórych innych ustaw (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1066 ze zm.).

 Jako były wspólnik spółki cywilnej mam niewielkie długi wobec ZUS. Ostatnio dowiedziałem się, że zakład może zażądać ode mnie wyjawienia majątku. Wiem, że takie postępowanie prowadzi się przed sądem. Czy ZUS faktycznie ma jakieś uprawnienia w tym zakresie i co mi grozi, gdy odmówię udzielenia informacji?

Ewa Bogucka-Łopuszyńska

radca prawny

Tak, ZUS ma takie prawo. Uprawnienie do żądania informacji o majątku płatnika wynika z art. 26 ust. 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. W myśl tego przepisu na żądanie zakładu lub kierownika terenowej jednostki organizacyjnej ZUS będącego jednocześnie organem egzekucyjnym (chodzi zatem o dyrektora oddziału ZUS) dłużnik jest zobowiązany do wyjawienia nieruchomości oraz przysługujących mu praw majątkowych, które mogą być przedmiotem hipoteki przymusowej lub zastawu. Oświadczenie w toku postępowania egzekucyjnego składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Przed odebraniem oświadczenia ZUS lub dyrektor oddziału ZUS jest zobowiązany uprzedzić o tym dłużnika. Należy zwrócić uwagę, że w przeciwieństwie do składania fałszywych oświadczeń odmowa złożenia wykazu majątku nie skutkuje żadną sankcją wobec płatnika.

Pewne uprawnienia w zakresie rozumianego potocznie wyjawienia majątku mają też inspektorowie kontroli ZUS. Mogą oni bowiem w trakcie kontroli dokonywać oględzin i spisu składników majątku płatnika zalegającego z opłatą należności z tytułu składek. Nie mogą jednak prowadzić stricte postępowania o wyjawienie majątku. Zadłużony płatnik w oświadczeniu o majątku na żądanie ZUS powinien zatem wskazać posiadane nieruchomości, które mogą być przedmiotem hipoteki, a także ruchomości, które mogą być przedmiotem zastawu (wartość poszczególnych rzeczy lub praw, dla których może być ustanowiony zastaw skarbowy, na rok 2017 wynosi 12 400 zł).

Podstawa prawna

Art. 26 ust. 5, art. 87 ust. 1 pkt 1a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 963 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.