Polacy nie ufają USA, ale rząd dba o sojusz [OPINIA]
Wyniki sondażu CBOS dla DGP wskazują na nowe, choć niekoniecznie zaskakujące zjawisko: w ocenie Polaków największym zagrożeniem dla pokoju na świecie są oprócz Rosji Izrael i Stany Zjednoczone, a nie Iran i Chiny.
Wojny prowadzone przez Izrael – a ostatnio także USA – nie przysparzają im zwolenników. Wręcz przeciwnie, budują wizerunek graczy bezwzględnych, imperialistycznych, nieprzestrzegających prawa międzynarodowego. Polacy przez wiele miesięcy obserwowali, jak wojska izraelskie strzelały do Palestyńczyków stojących w kolejce po żywność w szczycie klęski głodu w Strefie Gazy.
Nie zapomnieli też o zabójstwie polskiego wolontariusza Damiana Sobóla, który zginął w izraelskim ataku na konwój humanitarny. Dziś przyglądają się zaś skutkom amerykańskiego nalotu na irańską szkołę dla dziewcząt w Minab, w którym zginęło 175 osób, w większości dzieci, i słuchają sekretarza wojny Pete’a Hegsetha, który chwali się, że w Iranie „śmierć i zniszczenie spadają z nieba przez cały dzień”. – To nigdy nie miała być uczciwa walka i nią nie jest. Uderzamy w nich, gdy są już na kolanach, i dokładnie tak powinno być – dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.