Czy u pracodawcy musi powstać szkoda
Dopuszczalność dyscyplinarnego zwolnienia pracownika nie zależy od wykazania, że wyrządził szkodę pracodawcy.
Czytelnik zwolnił pracownika dyscyplinarnie za wykonywanie przez niego w czasie pracy różnych czynności w swoim prywatnym interesie, w tym związanych z prowadzoną przez tego pracownika po pracy działalnością gospodarczą. Pracownik wykazuje teraz przed sądem, że czytelnik nie miał prawa go zwolnić, gdyż nie poniósł szkody przez jego działania.
- Czy sąd uwzględni taką argumentację - pyta pan Arkadiusz z Malborka.
Nie. Rozwiązanie z pracownikiem umowy o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych nie wymagało powołania się na szkodę wyrządzoną pracodawcy.
Zgodnie z poglądem utrwalonym w orzecznictwie w pojęciu: ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych mieszczą się trzy elementy. Są to: bezprawność zachowania pracownika (naruszenie podstawowego obowiązku pracowniczego), naruszenie albo zagrożenie interesów pracodawcy, a także zawinienie obejmujące zarówno winę umyślną, jak i rażące niedbalstwo.
Sąd Najwyższy podkreślał wielokrotnie, że uzasadnioną przyczyną rozwiązania z pracownikiem umowy o pracę w trybie art. 52 par. 1 pkt 1 k.p. nie musi być wyłącznie zawinione uchybienie pracownicze wywołujące istotną szkodę majątkową w mieniu pracodawcy. Taką przyczyną może być także zawinione działanie pracownika powodujące zagrożenie interesów pracodawcy (por. uzasadnienie wyroku SN z 4 listopada 2010 r., II PK 110/10, LEX 678013).
RAFAŁ KRAWCZYK
sędzia Sądu Okręgowego w Toruniu
Art. 52 par. 1 pkt 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu