Odór kwasu masłowego z sąsiedniego zakładu nie zagraża zdrowiu pracowników
W restauracji sąsiadującej z naszym biurem kilka dni temu doszło do rozlania kwasu masłowego. Odór, który powstał na skutek tego incydentu, dotarł też do naszej siedziby. Próbowaliśmy wietrzyć pomieszczenia, lecz efekt jest niezadowalający. Czy w takich warunkach możemy zatrudniać pracowników?
Kwas masłowy, zwany również kwasem butanowym, to organiczny związek chemiczny z grupy kwasów karboksylowych zakwalifikowany pod numerem CAS (Chemical Abstracts Service), jako 107-92-6. Ma on zastosowanie w produkcji środków zapachowych, barwników i leków. Powyższy związek może powodować oparzenia skóry oraz oparzenia i uszkodzenia oczu, oparzenia błon śluzowych, oparzenia przełyku i żołądka (przy połknięciu). Ze względu na bardzo niski próg węchowej wyczuwalności (zapach zjełczałego masła, potu, wymiocin), wynoszący zaledwie 0,0147 mg/m3 (14,7 µg/m3) jest on kwalifikowany jako związek chemiczny potencjalnie wysoko uciążliwy zapachowo. Przepisy nie określają przy tym najwyższych dopuszczalnych stężeń w środowisku pracy dla kwasu masłowego, co tym samym uniemożliwia jednoznaczne określenie poziomu szkodliwości tej substancji.
Choć substancja została zaklasyfikowana jako żrąca, to jednak stanowi zagrożenie przede wszystkim przy bezpośrednim kontakcie ze skórą i śluzówkami oczu (spojówkami). Aby mówić o bezpośrednim niebezpieczeństwie dla zdrowia, należałoby przebywać w pomieszczeniu, w którym substancja została rozlana, i to bezpośrednio po jej rozlaniu – a więc przed podjęciem działań, które już zostały podjęte (wietrzenie pomieszczeń restauracji, czego skutkiem jest przynajmniej częściowe odparowanie substancji).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.