Ubiegłoroczne zmiany nadal ciężarem dla działów kadr
Utrapieniem firm są bardzo obszerne informacje o warunkach zatrudnienia, liczne nowe wnioski pracowników i trudności z zawieraniem umów na próbę i wypowiadaniem tych na czas określony. Tak długofalowe skutki największej od lat noweli kodeksu pracy oceniają pracodawcy i eksperci
Nowelizacja kodeksu pracy, która weszła w życie 26 kwietnia 2023 r. (Dz.U. poz. 641), implementowała dwie unijne dyrektywy: 2019/1152 w sprawie przejrzystych i przewidywalnych warunków pracy w UE oraz 2019/1158 w sprawie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym rodziców i opiekunów (tzw. work-life balance). W obydwu przypadkach oznaczało to lawinę zmian w przepisach dotyczących pracodawców, a zwłaszcza w kodeksie pracy. Czas ich wdrożenia firmy mają już za sobą. Nie oznacza to jednak, że mogą odetchnąć z ulgą. Regulacje te nadal stanowią dla nich istotne obciążenie, a zwłaszcza dla ich działów personalnych.
Warunki zatrudnienia
Już w trakcie prac legislacyjnych nad nowelizacją wieszczono, że to będzie zmiana, która mocno obciąży pracodawców. O co chodzi? O poważne rozbudowanie informacji dla pracowników o warunkach ich zatrudnienia. Nowością jest m.in. to, że w informacji tej trzeba wskazać dobowy i tygodniowy wymiar czasu pracy, odpoczynki, nadgodziny i rekompensatę za nie, zasady przemieszczania się między miejscami pracy, a także wymiar przysługującego pracownikowi płatnego urlopu (nie tylko tego wypoczynkowego).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.