Komornik wyegzekwuje od pracodawcy niewykonany dobrowolnie wyrok sądu
Zdarza się, że pracodawca pomimo przegrania procesu bezpodstawnie odmawia dobrowolnego wykonania wyroku sądu pracy, w którym zasądzono na rzecz pracownika odszkodowanie lub zaległe wynagrodzenie, przywrócono go do pracy bądź nakazano sprostowanie świadectwa pracy. Podwładny nie jest w takim przypadku bezradny, może on bowiem zmusić pracodawcę do wykonania korzystnego dla siebie wyroku sądu pracy, składając wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego.
Ponieważ podstawą prowadzenia egzekucji jest tytuł wykonawczy, pracownik, chcąc wszcząć postępowanie egzekucyjne, musi w pierwszym rzędzie postarać się o nadanie prawomocnemu wyrokowi sądu pracy klauzuli wykonalności. W tym celu powinien on złożyć w sądzie rejonowym, w którym toczyła się sprawa, wniosek o nadanie temu orzeczeniu klauzuli wykonalności. Jeśli wyrok był zaskarżony, sąd II instancji może nadać taką klauzulę tylko do momentu, gdy akta sprawy w nim się znajdują, a zatem zazwyczaj do czasu przekazania akt z powrotem do sądu I instancji po rozpoznaniu apelacji. Pracownik posiadający wyrok sądu pracy z klauzulą wykonalności może udać się do właściwego organu egzekucyjnego celem wszczęcia egzekucji.
W zależności od tego, jakie świadczenia zostały zasądzone w wyroku na rzecz pracownika, właściwym organem egzekucyjnym będzie sąd rejonowy bądź komornik.
Jeżeli w wyroku zasądzono na rzecz pracownika świadczenie pieniężne, np. tytułem odszkodowania, zaległego wynagrodzenia za pracę czy też ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy, to jego egzekucja będzie należała do komornika, który może wyegzekwować tę należność z rachunku bankowego pracodawcy, z jego wierzytelności, z innych praw majątkowych, z należących do niego ruchomości, a nawet nieruchomości.
W sytuacji natomiast, gdy wyrok sądu pracy dotyczy świadczeń niepieniężnych, np. przywrócenia pracownika do pracy, bądź nakazania pracodawcy sprostowania wydanego świadectwa pracy, to wówczas właściwym organem egzekucyjnym będzie nie komornik, lecz sąd, w którego okręgu ta czynność ma zostać wykonana. Po złożeniu przez pracownika wniosku o wszczęcie egzekucji, sąd w pierwszym rzędzie wysłucha obie strony i wyznaczy pracodawcy termin do wykonania wyroku, grożąc mu jednocześnie grzywną na wypadek, gdyby w wyznaczonym terminie tej czynności nie dokonał.
Wysokość grzywny nakładanej przez sąd w jednym postanowieniu nie może przekroczyć kwoty 1 tys. zł, chyba że jej trzykrotne wymierzenie nie przyniosło żadnego skutku, przy czym ogólna suma grzywien w tej samej sprawie nie może przewyższyć kwoty 100 tys. zł.
Oprócz grzywien opornemu pracodawcy grozi również areszt. Sąd wymierzając grzywnę orzeka bowiem jednocześnie – na wypadek jej niezapłacenia – zamianę grzywny na areszt, biorąc pod uwagę, że jeden dzień aresztu jest równoważny grzywnie w wysokości od 5 zł do 150 zł grzywny. Ogólny czas trwania aresztu nie może w tej samej sprawie przekroczyć sześciu miesięcy. Jeżeli pracodawcą jest osoba prawna lub inna organizacja, areszt dotyczyć będzie pracownika odpowiedzialnego za niedostosowanie się do wezwania sądu, a gdyby ustalenie takiej osoby było utrudnione, osób uprawnionych do jej reprezentacji, np. prezesa zarządu spółki.
Jeśli pracodawca wykona wyrok sądu pracy, niezapłacone przez niego do tego czasu grzywny zostaną umorzone. Podobnie, jeśli trafi on z tego powodu do aresztu, sąd postanowi go niezwłocznie z niego zwolnić w sytuacji, gdy zgłosi on gotowość zastosowania się do orzeczenia.
Skutecznym sposobem na opornego pracodawcę może być również powiadomienie Państwowej Inspekcji Pracy. Do jej zadań należy m.in. ściganie wykroczeń przeciwko prawom pracownika, a takim, zgodnie z treścią art. 282 par. 2 k.p., jest również niestosowanie się przez pracodawcę do podlegającego wykonaniu orzeczenia sądu pracy.
Jeżeli inspektor stwierdzi popełnienie wykroczenia, może on nałożyć na pracodawcę karę grzywny w drodze mandatu karnego. Maksymalna wysokość tej grzywny to 2 tys. zł, a w przypadku gdy pracodawca ukarany już dwukrotnie takim mandatem w ciągu ostatnich dwóch lat, ponownie narusza przepisy – wysokość mandatu wzrasta do 5 tys. zł.
Jeśli inspektor uzna, że kara ta nie będzie wystarczająca, może on jako oskarżyciel publiczny skierować do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie opornego pracodawcy za popełnienie wykroczenia. Tutaj pracodawca powinien obawiać się wyższej sankcji za swe naganne postępowanie. Lekceważenie przez niego prawomocnych orzeczeń sądu pracy stanowi bowiem wykroczenie zagrożone karą grzywny w wysokości od 1 tys. zł aż do 30 tys. zł.
Pracodawca, który lekceważy orzeczenia sądu pracy, musi liczyć się również z groźbą odpowiedzialności karnej. Dotyczy to sytuacji, w której:
● pracodawca odmawia ponownego przyjęcia do pracy, jeżeli o tym przywróceniu orzekł właściwy organ,
● pracodawca, będąc zobowiązany orzeczeniem sądu do wypłaty wynagrodzenia za pracę lub innego świadczenia ze stosunku pracy nie wykonuje tego obowiązku.
W tych dwóch przypadkach pracodawca dopuszcza się popełnienia przestępstwa, które jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Przestępstwa te mają charakter umyślny, co oznacza, że pracodawca będzie za nie odpowiadał tylko wówczas, gdy wiedział on o istnieniu prawomocnego orzeczenia sądu pracy, a mimo to uchylał się od jego wykonania.
Wyrokiem sądu pracy zasądzono na rzecz Janiny C. odszkodowanie za sprzeczne z prawem rozwiązanie z nią umowy o pracę. Po uprawomocnieniu się tego orzeczenia Janina C. wezwała pracodawcę do wypłacenia odszkodowania na jej rachunek bankowy w terminie jednego tygodnia. Po upływie miesiąca bezskutecznego oczekiwania Janina C. zwróciła się do sądu pracy z wnioskiem o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności. Po jej uzyskaniu Janina C. złożyła u komornika opatrzony klauzulą wyrok sądu pracy wraz z wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, w którym wskazała wysokość zasądzonego na jej rzecz odszkodowania oraz sposób egzekucji w postaci zajęcia rachunku bankowego pracodawcy.
Pracodawca odmówił dopuszczenia do pracy Konrada C., który legitymował się wyrokiem sądu przywracającym go do pracy. Pracownik złożył do sądu pracy wniosek o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. Sąd wyznaczył posiedzenie, na którym wysłuchał obie strony i wyznaczył pracodawcy siedem dni na dopuszczenie Konrada C. do pracy na jego dotychczasowym stanowisku pod rygorem nałożenia grzywny. Ponieważ pracodawca nadal nie zgadzał się na powrót Konrada C. do pracy, sąd wymierzył mu grzywnę w wysokości 1 tys. zł i orzekł, że w razie jej niezapłacenia ulegnie ona przekształceniu na areszt w wymiarze 50 dni (przyjmując, że 1 dzień aresztu = 20 zł). Po otrzymaniu postanowienia sądu pracodawca dopuścił Konrada C. do pracy.
Wyrokiem z 4 maja 2009 r. sąd zasądził od pracodawcy na rzecz Jana R. zaległe wynagrodzenie za pracę. Orzeczenie to uprawomocniło się 26 maja 2009 r. Dwa dni później Jan R. złożył w tym samym sądzie wniosek o nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności. Wniosek o nadanie klauzuli wykonalności sąd rozpoznaje niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie trzech dni od dnia jego złożenia. Po uzyskaniu wyroku zaopatrzonego w klauzulę wykonalności Jan R. zwrócił się do pracodawcy o dobrowolne wykonanie tego orzeczenia w terminie siedmiu dni, zaznaczając, że w razie odmowy poniesie on dodatkowe koszty w postaci odsetek ustawowych oraz kosztów postępowania egzekucyjnego.
Podstawa prawa
●
●
●
●
●
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.