Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jesteś wypalony? Poproś swojego szefa o roczne płatne wakacje

29 czerwca 2018

Coraz więcej Polaków korzysta z sabbatical, czyli wielomiesięcznego urlopu. Korzyść w tym widzą także pracodawcy

Jaki jest najlepszy sposób na wypalenie zawodowe? Rok przerwy i podróże po najdalszych zakątkach świata. Na taki właśnie wyjazd decyduje się coraz więcej polskich pracowników. - Zachodni pracodawcy już dawno odkryli, że to świetna metoda motywowania, i nawet stworzyli specjalne zasady udzielania takich urlopów nazywanych sabbatical - mówi ekspert rynku pracy Wojciech Nagel.

Jeszcze trzy lata temu Maciej Hebda na pierwszym miejscu stawiał karierę. Jako doradca strategiczny w międzynarodowej korporacji przez ponad rok nie był ani razu na urlopie czy zwolnieniu lekarskim. - W pracy spędzałem nawet po pięćdziesiąt godzin tygodniowo - opowiada. Po zakończeniu jednego z projektów zaproponowano mu awans i zwiększenie obowiązków. Jednak wtedy Hebda, zamiast ucieszyć się z awansu, przestraszył się, że już całkiem wpadnie w wir robienia kariery. Zamiast więc przyjąć propozycję, razem ze swoją dziewczyną wyruszył w 9-miesięczną podróż po Afryce, Azji, Australii i Oceanii. - I to było najlepsze, co mogłem zrobić. Nie tylko nie straciłem szansy na awans, bo po powrocie nadal on na mnie czekał, ale jeszcze rozwinąłem się - opowiada. Teraz pracuje jako analityk w firmie Espirito Santo Investment Poland i jak przyznaje, jego wyjazd był ważnym punktem podczas rozmowy o pracę. - Moje nietypowe doświadczenia zainteresowały przyszłego pracodawcę - mówi Hebda.

Ścigali mnie nawet w Indiach

Podobnie jak on coraz więcej polskich młodych biznesmenów decyduje się na kilkumiesięczną przerwę w robieniu kariery i wyjazd na drugi koniec świata. Co ciekawe, wspierają ich w tym pracodawcy. - U nas to jeszcze nowość, na zastosowanie której w sformalizowany sposób decydują się na razie pojedyncze firmy. W większości są to międzynarodowe korporacje, które mają takie doświadczenie z Zachodu - mówi ekspert rynku pracy dr Wojciech Nagel.

W Polsce z takich nietypowych urlopów można skorzystać m.in. w Ernst & Young, IBM czy Pricewaterhouse- Coopers. Także w polskim McDonald’s wystarczy 10 lat stażu, by wyjechać na sabbatical, czyli urlop, który ma służyć zregenerowaniu sił.

Niektórzy pracodawcy zdają sobie sprawę, że to bar- dzo dobre rozwiązanie. Artur Kaźmierczak, dyrektor HR w PricewaterhouseCoopers, sam w 2003 roku wyjechał na roczną podróż dookoła świata. Pracował wtedy w Arthur Andersen i firma poszła mu na rękę. - Wiedzieli, że w ten sposób inwestują we mnie - mówi. I opowiada, jak wydzwaniali do niego przełożeni, gdy był w podróży po Indiach, żeby się upewnić, czy na pewno wróci do pracy. Dziś, gdy sam decyduje o karierze pracowników, mówi, że gdyby zjawiła się u niego taka osoba, wysłałby ją w taką podróż bez wahania. - Bo wiem, ile to daje - dodaje. W jego firmie z tej opcji skorzystało kilkanaście osób, od dyrektorów po szeregowych pracowników.

Bez wsparcia firmy

Co ciekawe, wielu pracowników w Polsce decyduje się na przerwę, nawet wtedy, gdy nie mogą liczyć na to, że ich pracodawca da im taki urlop. - Czułem takie wypalenie w mojej pracy, że nawet zmiana na inną nie pomogłaby mi wrócić do dobrego stanu psychicznego. Uznałem, że potrzebuję mocniejszego bodźca, więc zwolniłem się z pracy i na ponad rok wyjechałem do Londynu - opowiada nam Kamil Biegaj, dwa lata temu pracownik agencji reklamowej. - Świetnie mi to zrobiło. Nowi ludzie, dystans do pracy i całkiem nowy pomysł na siebie - dodaje ten 38-latek, który dziś jest szefem promocji w Operze Narodowej.

- Oczywiście można na taki urlop zdecydować się na własną rękę. Ale dla rynku pracy lepszym rozwiązaniem byłoby uregulowanie tego prawnie, tak by przedsiębiorstwa widziały zachętę do oferowania pracownikom podobnych urlopów - uważa dr Nagel.

Co piąty pracownik

- Na Zachodzie takie przerwy w pracy na odpoczynek, ale także rozwój pracownika, jego doskonalenie się w znajomości języków, znane są od wielu lat. I tak jak absolwenci studiów jeżdżą na gap year, czyli rok przerwy między ukończeniem studiów a rozpoczęciem kariery, tak pracownicy praktykują sabbatical - mówi profesor Elżbieta Kryńska, ekonomista z Uniwersytetu Łódzkiego.

W kolebce urlopów sabbatical, czyli w w Stanach Zjednoczonych, na dodatkowy wypoczynek wybrać się mogą pracownicy już blisko co piątego przedsiębiorstwa. Niektóre państwa dostrzegły w tym szansę na walkę z bezrobociem. Finlandia pod koniec lat 90. włączyła sabbatical w program walki z bezrobociem. Wysyłając pracownika na taki urlop, fińskie przedsiębiorstwa zobowiązane zostały do zatrudnienia na czas urlopu osoby bezrobotnej. W zamian otrzymały spore wsparcie finansowe.

@RY1@i02/2009/208/i02.2009.208.000.008a.001.jpg@RY2@

Maciej Hebda wyjechał na roczny bezpłatny urlop. Po powrocie do firmy awansował

Rafał Siderski

Rządowy pomysł na regenerację pracowników

W tym czasie pracownik mógłby zdobywać nowe kwalifikacje, zmienić zawód lub poprawić stan zdrowia. Takie roczne wakacje miałyby stać się naturalnym i stałym elementem kariery zawodowej dla osób około 45. - 50. roku życia. Po co? Dzięki temu osoby w tym wieku mogłyby później dłużej efektywnie pracować. To ułatwiłoby także wydłużenie wieku emerytalnego do 65. lub nawet 67. roku życia. W jaki sposób miałoby to być finansowane? Sam minister przyznaje, że ten aspekt może wzbudzić wiele kontrowersji. Jedną z opcji, jego zdaniem, jest opłacanie pracownika przez zakład pracy, ale ze wsparciem ze strony państwa. Z taką propozycją jednak nie zgadza się minister pracy Jolanta Fedak. Jej zdaniem mogłoby to prowadzić do trwałego bezrobocia. Minister pracy uważa, że jeżeli w ogóle rozważać pomysł rocznych urlopów, warto by wziąć pod uwagę osoby w wieku około 25 lat, które w tym czasie decydują się na dzieci.

Sylwia Czubkowska

sylwia.czubkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.