Polskie firmy nie wysyłają ludzi na Marsa, ale mają kosmiczne ambicje
W wielu dziedzinach podboju nieba osiągamy sukcesy, mimo że brakuje nam narodowej strategii
Monitoring atmosfery, stanu mórz czy zmian klimatu – to tylko niektóre z funkcji, jakie ma europejski program obserwacji Ziemi Copernicus. Sieć satelitów i powiązanych z nimi czujników w atmosferze, morzach i na lądzie dostarcza na bieżąco danych dotyczących planety. Na ich podstawie można tworzyć mapy, prowadzić badania naukowe, a także projektować polityki publiczne. Już niedługo dostęp do pochodzących z niego danych będzie mógł uzyskać każdy z nas. Prace nad Copernicus Data Access Service, czyli systemem ich udostępniania, rozpoczyna właśnie Europejska Agencja Kosmiczna (ESA). Kluczową rolę odgrywać w nim będzie polska firma.
– Chcemy, aby dane z programu Copernicus były szeroko dostępne i aby można było z nich łatwo korzystać. Jednocześnie potrzebujemy potężnego środowiska do analityki danych – tłumaczy Thierry Breton, komisarz UE ds. rynku wewnętrznego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.