Zakaz wjazdu trującym autem musi objąć mieszkańców strefy
Bartosz Piłat: Miasta, które chcą ograniczyć emisję spalin na swoim terenie, już teraz powinny zaczynać prace nad strefami czystego transportu
fot. Materiały prasowe
Bartosz Piłat, ekspert Polskiego Alarmu Smogowego ds. polityk transportowych
Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce, żeby strefy czystego transportu (SCT) były w większych miastach obowiązkowe. Jednak przedstawiony do konsultacji projekt zakłada, że zakazy wjazdu do strefy nie będą obowiązywać mieszkańców. Tymczasem wiele organizacji, w tym PAS, przekonuje, że również samochody mieszkańców powinny zostać objęte obostrzeniami, bez tego bowiem nie ma szans na obniżenie emisji spalin w mieście. Dlaczego?
Jeśli znowelizowana ustawa o elektromobilności nie obejmie mieszkańców strefy, najlepiej od razu wyrzucić ją do kosza. Będzie jedynie listkiem figowym ministerstwa, natomiast nie przyczyni się do poprawy jakości powietrza w miastach. Według krakowskich pomiarów 60 proc. pojazdów poruszających się po mieście należy do mieszkańców. Szacunki warszawskie mówią o dwu autach na trzy jeżdżących po mieście.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.