Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Daleko do neutralności klimatycznej

29 sierpnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Mimo zielonego wzmożenia globalny system energetyczny emituje więcej niż przed pandemią

Światu nie udała się nie tylko sztuka zielonej odbudowy. Najnowsze dane zebrane przez brytyjski think tank Ember w 63 krajach odpowiadających za 87 proc. zużycia prądu wskazują, że najprawdopodobniej, wbrew oczekiwaniom, wraz z rzeczywistością sprzed pandemii nie pozostawimy za sobą ery rosnących emisji, a ślad klimatyczny ludzkości wciąż nie osiągnął swojego maksimum. W pierwszym półroczu br. sektor energetyczny wypuścił do atmosfery o 5 proc. więcej dwutlenku węgla niż w tym samym okresie 2019 r. A statystyki te mogą być zaniżone, bo nie obejmują niektórych dynamicznie rozwijających się krajów azjatyckich, m.in. Indonezji i Filipin. Emisje rosną niemal równo z zapotrzebowaniem na elektryczność. Tempo węglowego odbicia jest też zbliżone do szacunków dotyczących dynamiki światowego PKB.

Korelacja między odbudową a emisjami jest szczególnie niepokojąca, jeśli wziąć pod uwagę to, że odbicie po pandemii nie osiągnęło jeszcze kulminacji. Z lipcowego raportu ONZ wynika, iż zdecydowana większość krajów osiągnie PKB sprzed pandemii dopiero w kolejnych dwóch latach. Tymczasem, według Międzynarodowej Agencji Energetycznej, aby znaleźć się na ścieżce do klimatycznej neutralności do końca dekady, elektryczność musi zostać w znacznym stopniu „oczyszczona” z węglowego śladu. Równolegle do prognozowanego wzrostu popytu na elektryczność o 50 proc. emisje CO2 powinny spaść o prawie 60 proc. Kraje rozwinięte powinny dążyć do bezemisyjnego miksu już w 2035 r., pozostałe – do 2040. „Transformacja energetyczna podąża w niewłaściwym kierunku” – alarmuje Ember.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.