Zmiany dla rzek na razie jedynie na papierze
Do września Polska musi przygotować swój projekt Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych. Pierwsza lista tam do usunięcia z rzek już jest.
Unia Europejska chce przywrócić swobodny przepływ wód na co najmniej 25 tys. km rzek. To część uchwalonego w 2024 roku rozporządzenia Nature Restoration Law, o które w Europie toczyła się polityczna batalia. Wynika z niego, że do września Polska musi przygotować swój projekt Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, w tym właśnie plan na usuwanie niefunkcjonalnych barier (czyli np. progów, jazów czy innych urządzeń hydrotechnicznych). Wody Polskie, jak poinformował prezes instytucji Mateusz Balcerowicz, taką listę już przygotowały. Ale niemal równolegle instytucja odpowiedzialna za gospodarkę wodną przedstawiła też listę ok. 4 tys. potencjalnych lokalizacji dla małych elektrowni wodnych. Według Balcerowicza obie listy się nie wykluczają, mogą być wprowadzone w życie na innych odcinkach rzek.
Dziś rząd najczęściej stara się finansować renaturyzację z takich projektów jak FENiKS czy LIFE. Przedstawiciele MKIŚ deklarują, że „budują stabilne finansowanie działań renaturyzacyjnych” i jest to „jedno z kluczowych zadań uzgadnianych z Ministerstwem Funduszy i Polityki Regionalnej”. Według przedstawicieli organizacji pozarządowych, UE powinna jednak wskazać w wieloletnim budżecie także bezpośrednio pieniądze na wdrażanie NRL. - Bez tego państwa członkowskie mogą nie mieć motywacji - mówi Dariusz Gatkowski z Fundacji WWF Polska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.