Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Klimat i środowisko

Rywalizacja na razie w sferze planów

Unijni liderzy wzywają KE do przedstawienia wniosku w sprawie Europejskiego Funduszu Suwerenności, który ma finansować inwestycje polityki przemysłowej Zielonego Ładu
Unijni liderzy wzywają KE do przedstawienia wniosku w sprawie Europejskiego Funduszu Suwerenności, który ma finansować inwestycje polityki przemysłowej Zielonego Ładufot. Olivier Hoslet/EPA/PAP
8 lutego 2023
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Europejskie plany odpowiedzi na amerykański system subsydiowania zielonego przemysłu na razie dzielą UE. Niemiecko -francuski tandem będzie próbował przełamać opór reszty Europy

Rozpoczynający się dziś dwudniowy szczyt UE ma odpowiedzieć na amerykański plan wsparcia zielonego przemysłu. Mimo przedstawienia założeń koncepcji przez Komisję Europejską nie zostały przyjęte nowe zasady pomocy publicznej, które mogłyby odgrywać istotną rolę w europejskiej zielonej transformacji. Wspólne pieniądze na ten cel to na razie perspektywa drugiej połowy tego roku.

Francja i Niemcy vs reszta

Na podpisany w sierpniu ubiegłego roku Inflation Reduction Act, którego większość przepisów weszła w życie od początku tego roku, reagują głównie Niemcy oraz Francja. Wprowadzenie w wyniku IRA subsydiów oraz ulg podatkowych uzależnionych od produkowania w USA i pozyskiwania surowców z Ameryki Północnej wywołało obawy Paryża i Berlina przed odpływem zielonego biznesu za Atlantyk. Odpowiedzią Niemiec i Francji jest dążenie do poluzowania zasad pomocy publicznej w UE, czemu przeciwstawia się dziś koalicja krajów, które rzadko łączą się w jeden blok, w tym Włoch, Hiszpanii, Danii, Polski i Holandii. – Co do zasady państwa te nie sprzeciwiają się uwzględnieniu w planie krajowych środków publicznych, ale nie możemy stracić nad tym kontroli. W innym przypadku Niemcy jako największa gospodarka UE zdystansują wraz z Francją pozostałe 25 – ocenia jeden z unijnych dyplomatów. Francja i Niemcy oczekiwały również od USA przyznania odstępstw od IRA dla państw UE po to, żeby m.in. ulgi były przyznawane także na zakup elektrycznych samochodów produkowanych w Europie. Wizyta ministrów gospodarki obu krajów – Brunona Le Maire’a i Roberta Habecka – w tym tygodniu w Waszyngtonie nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów. Wnioski z niej są proste i przedstawili je sami zainteresowani: UE nie powinna oglądać się na USA, tylko stworzyć własny program.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.