Gra o europejski atom. Amerykanie zdominują wschodnią flankę
Amerykański atom coraz śmielej wchodzi do Europy. Projekty z reaktorami AP1000 – od Polski, przez Bułgarię i Ukrainę, po potencjalnie Słowację – mają stać się dla Westinghouse’a trampoliną do odbudowy utraconych zdolności w budowie wielkoskalowych elektrowni jądrowych. Stawka jest wysoka: bezpieczeństwo energetyczne regionu, geopolityczne wpływy USA i realna rywalizacja z francuskim EDF o dominację na europejskim rynku atomu.
Oprócz elektrowni planowanej na Pomorzu, reaktory AP1000 Westinghouse'a mają stanąć jeszcze w Bułgarii (elektrownia Kozłoduj) i Ukrainie (amerykański koncern ma tu dokończyć rozpoczętą budowę nowych bloków Chmielnickiej Elektrowni Jądrowej opartych o rosyjską technologię WWER oraz zbudować łącznie dziewięć reaktorów AP1000 w różnych lokalizacjach). Obok zapowiadanego programu krajowego (zakłada rozpoczęcie w USA budowy dziesięciu nowych bloków jądrowych do 2030 r.) to właśnie rynki europejskie mają stać się podstawą odrodzenia amerykańskich zdolności do budowy wielkoskalowych bloków jądrowych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.