Elastyczność wejdzie na rynek. To pomoże w okresach "suszy OZE" i "klęski urodzaju"
Prawdopodobnie w przyszłym roku powstanie platforma, która ma pomóc w równoważeniu popytu i podaży energii. To krok w stronę urynkowienia zarządzania siecią elektroenergetyczną i sposób na obniżenie kosztów niezbędnych inwestycji infrastrukturalnych.
Towarowa Giełda Energii, Polskie Sieci Elektroenergetyczne oraz Tauron Dystrybucja podpisały w poniedziałek porozumienie o współpracy w zakresie stworzenia platformy obrotu dla usług elastyczności. Chodzi o usługi, które mają pomóc w bilansowaniu rynku energii – tak aby zapotrzebowanie na prąd i jego podaż były sobie równe.
Wraz ze wzrostem odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym coraz większym wyzwaniem są zjawiska niedoboru i nadpodaży generacji OZE. Instytut Reform wskazuje, że chodzi o okresy „suszy OZE”, gdy farmy wiatrowe i fotowoltaiczne wytwarzają niewiele energii oraz „klęski urodzaju”, gdy produkcja z OZE jest większa niż popyt. W takich sytuacjach generacja z wiatru czy słońca musi być redukowana, a energia z OZE jest marnowana. Dodatkowym wyzwaniem są okresy bardzo szybkiej i wysokiej zmienności generacji i zapotrzebowania. Platforma ma znaczenie przede wszystkim z perspektywy operatorów systemów dystrybucyjnych (OSD). To do nich jest podłączonych ok. 90 proc. OZE i to przez nich płynie coraz większa część energii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.