Giełdowa alternatywa dla polskiej energetyki
Opieranie planu prywatyzacyjnego rządu na sprzedaży akcji czterech koncernów elektroenergetycznych jest karkołomne. Mimo sukcesu debiutu giełdowego Polskiej Grupy Energetycznej jego realizacja może się nie udać.
Ponad rok temu resort skarbu zapewniał, że będzie tłum chętnych do kupienia czterech koncernów elektroenergetycznych: Enei, PGE, Tauronu i Energi. Zdaniem ministerstwa to atrakcyjne spółki. Ministerstwo chciało pozyskać z ich sprzedaży większość z planowanych wpływów prywatyzacyjnych. Ale już wtedy niektórzy eksperci ostrzegali, że to się nie uda. Wśród nich był prof. Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej. Mimo to rząd nie zmieniał zdania. Już pierwsza emisja akcji Enei ledwie się udała i nie wypaliłaby, gdyby nie ratunek ze strony Vattenfalla. Ale te przestrogi zaczęły się na dobre materializować dopiero tego lata. Najpierw z kupna większościowego pakietu akcji Enei wycofał się Vattenfall, choć wcześniej kupił niecałe 20 proc. udziałów w tej firmie. Potem zrezygnował RWE. A innych chętnych nie było. I wprawdzie minister Aleksander Grad zapewniał kilka dni temu, że RWE i CEZ są znów zainteresowani Eneą, to obie firmy tego nie potwierdziły. Tymczasem resort skarbu chce w grudniu wznowić prywatyzację tego przedsiębiorstwa (a w przyszłym roku sprzedać 20-procentowy pakiet akcji Tauronu, kolejne akcje PGE oraz znaleźć inwestora branżowego dla Energi). Ale jednocześnie już zdaje się asekurować, mówiąc, że nie sprzeda Enei za zbyt niską cenę (tak jakby tym chciał później wytłumaczyć fiasko sprzedaży) i w razie czego może spieniężyć kolejny pakiet jej akcji na giełdzie. Giełdowa alternatywa może jednak nie wypalić. Takie ryzyko istnieje też przy prywatyzacji Tauronu przez publiczną emisję akcji i szukaniu inwestora branżowego dla Energi. Choć resort skarbu po udanym debiucie na giełdzie PGE znów tryska optymizmem, nie dodaje jednak, że Polska Grupa Energetyczna tuż przed emisją akcji obiecała akcjonariuszom bardzo sowitą dywidendę za ten rok. Tak jakby bała się, że będzie zbyt mało chętnych na jej akcje.
gp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu