Ostra walka o budowę terminalu LNG
PBG i Polimex Mostostal to jedyne polskie przedsiębiorstwa, które mają szansę wybudować terminal gazowy w Świnoujściu. Muszą jednak pokonać faworyta przetargu - koreańskie Daewoo.
Polskie LNG, spółka odpowiedzialna za realizację projektu terminalu LNG, zgodnie z wcześniejszymi informacjami DGP wybrało wczoraj trzy konsorcja, które będą rywalizować o budowę gazoportu. Szanse polskich firm na realizację tej inwestycji rosną, bowiem w dwóch konsorcjach mamy krajowe spółki - PBG i Polimex Mostostal.
W pierwszym etapie eliminacji wnioski złożyło osiem konsorcjów składających się z 25 firm z dziewięciu krajów. Wczoraj na tzw. krótkiej liście znalazły się trzy, w tym m.in. włosko-francusko-kanadyjsko-polskie konsorcjum firm Saipem, Techint, Sanmprogetii i PBG. Według Pawła Piekarniaka, dyrektora pionu technicznego PLNG, firmy z tej grupy mają na koncie projekty gazowe na kilku kontynentach.
- Na przykład Saipem budował terminale LNG w Hiszpanii, a teraz realizuje inwestycję w Rotterdamie - wyjaśnia.
Zdaniem ekspertów największe szanse na zwycięstwo w przetargu mają jednak Koreańczycy z konsorcjum Daewoo Engineering i Korea Gas Corp. Firmy te wybudowały w sumie kilkanaście terminali tego typu, m.in. w Japonii.
Pewnym zaskoczeniem jest natomiast wejście do ostatniego etapu grupy firm, której przewodzą francuskie Vinci, Sofregaz oraz Entrepose Contracting. Spółki te mają bowiem najmniejsze doświadczenie w przedsięwzięciach tego typu.
Wszystkie trzy konsorcja mają teraz czas do końca roku na przedstawienie ofert wstępnych. Wówczas poznamy przybliżone koszty budowy gazoportu (dziś jest wyceniany na 600 mln euro).
Michał Duszczyk
michal.duszczyk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu