Rosja zakręca kurki. Eskalacja wojny gazowej
Kijów i Moskwa powalczą także na sali sądowej. Ukraina chce wsparcia KE
Na marginesie walk o Zagłębie Doniecka trwa także rosyjsko-ukraińska wojna gazowa. Gazprom zakręcił wczoraj kurki Kijowowi. Ten liczy na wsparcie Zachodu.
Konflikt ma trzy aspekty. Po pierwsze, po obaleniu prezydenta Wiktora Janukowycza Rosjanie jednostronnie podwyższyli ceny na gaz z pierwotnych 268 dol. do 485 dol. za 1 tys. m sześc. Po drugie, Gazprom domaga się od Ukrainy zwrotu wartego 4,5 mld dol. długu. Po trzecie zaś, Kijów domaga się wielomiliardowej rekompensaty za majątek Czornomornaftohazu, spółki córki ukraińskiego Naftohazu dysponującej znacznym majątkiem na anektowanym przez Rosję Krymie.
Rozmowy gazowe, które toczyły się jeszcze w minioną niedzielę, zakończyły się fiaskiem. W poniedziałek więc Rosjanie najpierw przeszli w rozliczeniach z Ukrainą na system przedpłaty (najpierw pieniądze, potem surowiec), następnie podali do trybunału arbitrażowego w Sztokholmie pozew przeciwko Naftohazowi w sprawie zwrotu długu, by ostatecznie zakręcić Ukrainie kurek z gazem.
Ukraińcy również zareagowali pozwem przeciwko Rosjanom z żądaniem ustalenia sprawiedliwej ceny surowca, zaś premier Arsenij Jaceniuk zadecydował o rozpoczęciu przygotowań do stanu nadzwyczajnego w energetyce. - Nie poddamy się rosyjskim naciskom. Ukraińcy nie będą wyciągać z kieszeni 5 mld dol. rocznie, żeby Rosja kupowała za to broń, czołgi, samoloty i bombardowała ukraińskie terytorium - podkreślał premier.
Jaceniuk zapewnił też, że gaz płynący tranzytem na Zachód, w tym do Polski, nie będzie wstrzymywany. Jednocześnie szef Naftohazu Andrij Kobelew oświadczył, że Ukraina może się obejść bez błękitnego paliwa z Rosji aż do grudnia. Nie tylko dzięki własnym magazynom gazu. - W poniedziałek Komisja Europejska po raz pierwszy zwróciła się do europejskich firm z propozycją zakupu gazu na potrzeby ukraińskiego systemu - mówił.
W grę wchodzi tzw. rewers, czyli odkupowanie rosyjskiego gazu od zachodnich firm. Kobelew mówił wczoraj o jednym z niemieckich przedsiębiorstw, które wyraziło gotowość sprzedaży surowca po 300 dol. Najbardziej perspektywiczny jest kierunek słowacki. Prace nad uruchomieniem rewersu za pośrednictwem Bratysławy trwają już od marca. 28 kwietnia podpisano memorandum w tej sprawie. W sierpniu rewers ma ruszyć. Wielkość dostaw ma wynosić do 8 mld m sześc. rocznie.
@RY1@i02/2014/116/i02.2014.116.000000800.802.jpg@RY2@
Gazowa licytacja
Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu