Branża motoryzacyjna zatrudnia, ale na krótko
W II kwartale 2009 r. branża motoryzacyjna złapała nieco oddechu. Po fali zwolnień ciągnących się od października (do czerwca 18–19 tys. z około 195 tys. pracowników branży) niektóre firmy zaczęły nawet korzystać z usług agencji pracy czasowej.
W niektórych agencjach branża zwiększyła zapotrzebowanie na pracowników tymczasowych prawie o 20 proc.
Niestety, ożywienie może okazać się krótkotrwałe. Rząd Niemiec już zapowiedział, że gdy we wrześniu skończy się 5 mld euro przeznaczone na dopłaty do zamiany starych aut, nowe pieniądze z budżetu już nie popłyną.
Minister gospodarki Francji Christian Estrosi też zapowiada wycofywanie się z systemu dopłat. Prezydent Czech Vaclav Klaus zawetował ustawę, która miała wprowadzić to rozwiązanie w jego kraju. To złe wieści dla firm z branży motoryzacyjnej, bo te trzy kraje należą do pierwszej piątki największych rynków zbytu.
– Wzrost liczby rejestracji nowych aut w Niemczech w ostatnich trzech miesiącach po nawet 40 proc. może oznaczać, że po zaprzestaniu dopłat, rynek czeka bardzo duży spadek popytu – mówi Rafał Orłowski z AutomotiveSuppliers.pl.
strony A2-A3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.