Bond ma szansę przeżyć
Amerykańskie studio filmowe MGM zadłużone na ponad 4 mld dol., które posiada prawa m.in. do Jamesa Bonda, Różowej Pantery oraz Rocky’ego, w ostatniej chwili uratowało się przed bankructwem. Metro-Goldwyn-Mayer jednocześnie poinformowało, że dłużnicy zdecydowali się odrzucić ofertę miliardera Carla Icahna, który skupił prawa do 800 mln długów studia, i przyjęli propozycję reorganizacji i uzdrowienia przedstawioną przez Spyglass Entertainment, które m.in. wyprodukowało ostatni film Clinta Eastwooda "Invictus".
"MGM błyskawicznie przystąpi teraz do wdrażania planu naprawczego, który doprowadzi do ogromnej redukcji zadłużenia i zapewni nam mocną pozycję na rynku. Ten projekt ma pełne poparcie naszych dłużników" - głosi oświadczenie wydane przez firmę.
Założone w 1924 roku studio od kilku lat borykało się z coraz większymi kłopotami finansowymi, aż rok temu zostało wystawione na sprzedaż. Ogromny dług spowodował jednak, że nie pojawiło się zbyt wielu chętnych: wstępne zainteresowanie okazali m.in. kanadyjsko-amerykańskie studio Lionsgate, amerykańskie Liberty Media oraz magnat medialny Rupert Murdoch. Nikt jednak nie zdecydował się na zakup bankruta. Z powodu braku pieniędzy w kwietniu MGM podjęło dramatyczną decyzję o odłożeniu wyprodukowania 23. części przygód agenta 007. Opowieść pt. "Blood Stone" ukaże się tylko jako gra komputerowa.
oprac. pc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu