Masterlease rozważa wejście na giełdę
NAJWIĘKSZY GRACZ na rynku wynajmu długoterminowego samochodów chce pozyskać na parkiecie środki na przejęcia
O tym, czy ostatecznie dojdzie do emisji, zdecydują w głównej mierze zmiany właścicielskie na rynku bankowym i przetasowania właścicielskie spółek leasingowych.
- Jeżeli na horyzoncie pojawią się możliwości dużych akwizycji, zapewne w II kwartale 2011 r. poszukamy środków na rynku giełdowym - zapowiada Jerzy Kobyliński.
Prezes nie ukrywa, że byłby zainteresowany spółką leasingową BRE Banku, gdyby po przejęciu przez PKO BP wystawiono ją na sprzedaż. Ale zastrzega, że jeżeli na horyzoncie nie będzie dużych celów akwizycyjnych, to spółka raczej nie zdecyduje się na rozwodnienie kapitału.
A to dlatego, że na organiczny rozwój spółka ma wystarczające środki. W kwietniu tego roku jej menedżerowie wraz z Abris Capital Partners, zarządzającym funduszami private equity (ma większość kapitału akcyjnego), ostatecznie spłacili poprzedniego właściciela, czyli GMAC Financial Services. W odcięciu pępowiny firmie pomogła gigantyczna, bo sięgająca 535 mln zł, emisja obligacji.
Od tamtej pory firma pracowała nad stworzeniem nowego modelu finansowania działalności. Po kilku miesiącach w końcu się udało. Zasadniczą rolę odegra EBOiR. Dwa tygodnie temu Masterlease podpisał z bankiem umowę na dwuletni kredyt o wartości 80 mln zł. EBOiR kredytuje Masterlease, bo ten zarzuca sieć nie tylko na wielkie korporacje, ale też małe i średnie firmy. A rozwój takich właśnie firm jest wpisany w strategię europejskiego banku.
Jerzy Kobyliński nie ukrywa, że po umowie z EBOiR ten segment działalności firmy nabierze rozpędu. Rozwijane będą np. lokalne oddziały poza Warszawą. Ale dodatkowo firma dysponuje też kredytem na 70 mln zł z Nordea Banku i własnymi środkami w kwocie kilkudziesięciu milionów złotych - Możemy teraz odpowiedzieć na każde zapytania ofertowe - zapewnia Kobyliński.
Już w tym tygodniu firma ujawni kilka kontraktów po kilkaset samochodów każdy. W efekcie w tym roku liczba aut, których wynajem sfinansuje Masterlease, przekroczy 7 tys. Plan na 2011 r. bez akwizycji zakłada wzrost do 9 tys.
Analitycy giełdowi nie wypowiadają się na temat szans sprzedaży akcji tej spółki. Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu, uważa, że obecna kondycja finansowa rodzimych firm leasingowych nie zmusza ich do poszukiwania środków na dalszy rozwój na zewnątrz. - Nasze firmy leasingowe przeszły przez kryzys niemal suchą nogą - mówi Andrzej Sugajski. Jednak nie wyklucza - tak jak Kobyliński - roszad kapitałowych w związku z przekształceniami kapitałowymi u bankowych firm matek.
cezary.pytlos@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu