Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Korzyści i wady bycia spółką publiczną

2 lipca 2018

Wejście na gieŁdę - Główną korzyścią przeprowadzenia procesu upublicznienia jest zwykle pozyskanie kapitału dla spółki w drodze publicznej oferty, niedogodnością - oddanie części wpływów w firmie

Przez wejście na giełdę dotychczasowi właściciele pośrednio lub bezpośrednio sprzedają kawałek swojej firmy, dopuszczając do niej nowych udziałowców. Jeżeli ma miejsce nie tylko nowa emisja, ale i sprzedaż istniejących akcji, środki pieniężne pozyskują również bezpośrednio dotychczasowi akcjonariusze.

Równocześnie jednak (o ile nie chodzi o celowe pozbawienie się kontroli - jak np. w procesach prywatyzacyjnych), pomimo pozyskania środków i wejścia na giełdę, dotychczasowi akcjonariusze zachowują kontrolę nad spółką, czyli ich sytuacja właścicielska zmienia się nieznacznie. Pomaga w tym zresztą specyfika rynku publicznego i rozproszenie akcjonariatu. Sprawia ono, iż kontrolę nad spółką zachować można, nawet posiadając mniej niż 50 proc. głosów. Bywały na rynku sytuacje, iż nawet posiadanie pakietu 10 proc. zapewniało dominację. Utrzymanie kontroli nad spółką oraz swojej pozycji właścicielskiej - to owo zachowanie ciastka.

Pozyskanie kapitału nie jest jedyną korzyścią z upublicznienia spółki. Nie mniej ważny jest efekt marketingowy i wzrost wiarygodności. Bycie spółką publiczną to bezpłatna reklama. Spółka notowana to spółka interesująca. Media i analitycy chętnie opisują taką firmę, jej prezesi bywają proszeni o komentarze i wywiady, a nazwa spółki codziennie widnieje w niezliczonej liczbie serwisów podających notowania, wbijając się w pamięć i ustalając renomę firmy.

Ponieważ spółki publiczne podlegają kontroli i obowiązkom informacyjnym, są uznawane za firmy o znacznie większej wiarygodności niż inne podmioty. W przypadku podmiotów finansujących bycie spółką publiczną oznacza niemal automatyczne podwyższenie statusu i tym samym obniżenie oprocentowania, właśnie z powodu wiarygodności i transparentności. W przypadku klientów notowanego podmiotu oznacza to m.in. aktualną wiedzę o kondycji finansowej - i tym samym o braku ryzyka bankructwa.

Trzeba zresztą powiedzieć, iż spółki publiczne bankrutują bardzo rzadko, znacznie rzadziej niż inne podmioty na rynku. Notowane firmy to po pierwsze elita gospodarki. Po drugie, spółki z rynku publicznego mają znacznie większe możliwości pozyskania kapitału i zapobieżenia trudnościom z ewentualnym utrzymaniem płynności.

Owa większa łatwość pozyskiwania finansowania, płynność i bieżąca wycena akcji przekładają się też na łatwość przeprowadzania innych procesów kapitałowych. Jednym z przykładów z tej dziedziny są przejęcia. Bywało tak, że nawet mniejszy podmiot przejmował większy - tylko dlatego, że mógł szybko pozyskać kapitał na przejęcia. A jeszcze częściej dlatego, iż dysponował atutem w postaci swoich akcji notowanych na giełdzie, które - jako wyceniany i płynny walor, można było wydać akcjonariuszom spółki przejmowanej.

Innym przykładem możliwości z tej dziedziny są opcje menedżerskie. Jest to dogodny sposób wynagradzania i wiązania ze spółką kluczowych pracowników.

Bycie spółką publiczną to jednak nie tylko korzyści, ale i pewne niedogodności. Niedogodności zresztą niewspółmierne do potencjalnych korzyści. Pierwszą sprawą są dodatkowe koszty. W początkowym etapie koszty te związane są z samym procesem upublicznienia i przeprowadzenia emisji publicznej - są to np. koszty sporządzenia prospektu emisyjnego, wynagrodzenie dla oferującego, promocja oferty, opłaty urzędowe. Te koszty nie są małe, ale pokrywane są w zdecydowanej większości ze środków z emisji, nie obciążają więc spółki dodatkowo. W drugim etapie koszty te związane są z notowaniem i wypełnianiem obowiązków informacyjnych. To już są mniejsze sumy, do udźwignięcia nawet przez podmioty o umiarkowanych rozmiarach.

Druga niedogodność wiąże się z koniecznością realizacji obowiązków informacyjnych. Jest to zatem dla spółki dodatkowa praca do wykonania, ale też i w pewnym stopniu odsłonięcie się przed potencjalną konkurencją. W spółce publicznej po prostu widać więcej. W ograniczonym stopniu obowiązki informacyjne dotyczą też akcjonariuszy spółki.

No i wreszcie minus najbardziej oczywisty - trzeba po prostu oddać część spółki w obce ręce - czy to drobnych inwestorów, czy inwestorów finansowych. Mają oni swoje prawa, np. prawo do udziału w ewentualnej dywidendzie czy uczestnictwa w walnym. Mają też prawo do uzyskiwania rzetelnej informacji o sytuacji w spółce. Trzeba te wszystkie prawa respektować.

Minusy bycia spółką publiczną istnieją, ale są nieproporcjonalne do korzyści z tego tytułu. Trudno się więc dziwić, iż coraz więcej firm wybiera rozwój poprzez emisję publiczną i późniejsze notowanie na rynku giełdowym.

Paweł Zaremba-Śmietański

dyrektor Działu Operacji Kapitałowych DM IDMSA

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.