Zakaz eksportu zboża uderza w rosyjskie porty
Aby złagodzić skutki zakazu, Rosjanie próbują zwiększyć tranzyt ziarna z Kazachstanu, ale muszą o to rywalizować z portami gruzińskimi.
Wskutek zaGkazu, który ma obowiązywać od 15 sierpnia do 31 grudnia, sam tylko noworosyjski morski port handlowy nad Morzem Czarnym - eksportujący 40 proc. rosyjskiego zboża - straci 40 mln dolarów.
- W tej sytuacji będziemy się starać o przejęcie szlaków tranzytowych - zapowiedział wczoraj Aleksandr Ponomarienko z władz portu w Noworosyjsku. Obniżając taryfy tranzytowe, będzie on chciał przejąć część transportu z Kazachstanu. Choć do końca roku kraj ten zamierza wyeksportować do 10 mln ton zboża, to zaledwie 20 proc. tego zostanie przetransportowane drogą morską - głównie przez porty ukraińskie i bałtyckie.
Nawet gdyby Rosjanom udało się przyciągnąć całość kazachskiego eksportu, to 2 mln ton zboża stanowi zaledwie połowę mocy przeładunkowej portu w Noworosyjsku. Dla pozostałych portów - w Rostowie nad Donem, Jejsku czy w Tuapse - środkowoazjatyckiego ziarna nie starczy.
Na dodatek o tranzyt zboża z Kazachstanu walczy też Gruzja, która na początku sierpnia zaproponowała Astanie udostępnienie portów w Poti i Batumi.
Tymczasem rosyjscy eksporterzy starają się przyśpieszyć wywóz zboża, zanim zacznie obowiązywać zakaz, w wyniku czego na stacjach kolejowych i w portach powstał zator.
nd, kommiersant
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu