Hotelom potrzeba lepszej infrastruktury
Jak cały sektor nieruchomości, również hotele odczuwają spowolnienie w gospodarce. Aby się rozwijać, potrzebują nie tylko gości. Ważne jest, aby goście mogli do nich dojechać
Powiedzenie, że rynek hotelowy rozwija się dobrze tam, gdzie można łatwo dojechać, wydaje się truizmem. Optyka zmienia się jednak diametralnie tam, gdzie niewydolność infrastruktury komunikacyjnej wpływa negatywnie na rozwój tej branży. W Warszawie, mimo największego portu lotniczego w Polsce, wielu połączeń kolejowych i siatki dróg, jest jeszcze dużo do zrobienia.
O ile organizacja rozgrywek Euro 2012 nie wpłynie istotnie na liczbę dostępnych miejsc noclegowych, to może mieć bardzo dobry wpływ na poprawę jakości infrastruktury transportowej. To z kolei będzie bodźcem korzystnie wpływającym na rozwój branży hotelowej w stolicy. - Rozwój infrastruktury wpłynie pozytywnie na dostępność Warszawy, dzięki czemu w ciągu najbliższych kilku lat miasto stanie się bardziej atrakcyjne zarówno dla ruchu turystycznego, jak i biznesowego - twierdzą eksperci Jones Lang LaSalle (JLL).
Sprzyjać temu będzie z pewnością modernizacja warszawskich dworców kolejowych, a zwłaszcza Dworca Centralnego, który zamiast zachęcać, raczej odstręcza od stolicy. PKP poinformowały, że ukończony został projekt I etapu procesu przemian dworca Warszawa Centralna. Plany kolejarzy zakładają, że podniesiona zostanie jego estetyka, a istniejąca przestrzeń zostanie odnowiona. Szacowana wartość prac na Dworcu Centralnym wyniesie ok. 22 mln zł.
Inwestycje w dworce kolejowe mogą opłacić się wszystkim, tym bardziej że zwiększa się w Warszawie popyt na miejsca hotelowe generowany przez gości krajowych, dla których komunikacja kolejowa jest jedną z podstawowych. Z danych za III kwartał 2009 r. opublikowanych przez Jones Lang LaSalle wynika, że w I kwartale 2009 r. wzrósł popyt generowany przez turystów krajowych, liczba przyjazdów wzrosła o 40 proc., a liczba dób hotelowych o 34 proc. w porównaniu do pierwszego kwartału 2008 roku. - Od 2002 r. obserwujemy ciągły wzrost liczby odwiedzających hotele - podają eksperci Jones Long LaSalle.
Pomimo pogarszającej się koniunktury gospodarczej w 2008 roku utrzymał się trend wzrostowy. Liczba przyjazdów zwiększyła się o 7 proc., przy czym dynamika wzrostu w podziale na turystów krajowych i zagranicznych wyniosła odpowiednio 10 proc. i 2,7 proc.. Mimo znacznego przyrostu przyjazdów z kraju około 42 proc. wszystkich noclegów w 2008 roku przypadło na turystów z zagranicy - czytamy w raporcie JLL za III kw. 2009 r. Wśród tych ostatnich widoczny jest jednak spadek zainteresowania Warszawą. Z powodu pogorszenia się sytuacji ekonomicznej popyt ze strony klientów zagranicznych zmalał.
Goście krajowi nie są jednak w stanie w pełni zastąpić klientów zagranicznych, którzy zazwyczaj wybierali obiekty z najwyższą liczbą gwiazdek. Ruch w interesie generował natomiast nowe inwestycje. Po wzmożonym wzroście liczby hoteli w Warszawie przypadającym na lata 2000 - 2005 obserwujemy stagnację podażową.
Wiele inwestycji zostało wstrzymanych (niektóre na etapie dość zaawansowanym), a w przypadku części obiektów zmieniono ich przeznaczenie. Deweloperzy nie przestali jednak planować nowych hoteli.
Obiekty o przeznaczeniu hotelowym mogą pojawić się m.in. na terenach byłych browarów przy Grzybowskiej czy na działce dawnego Konesera. Kilka tego typu budynków planowanych jest w okolicach lotniska i w północno-wschodniej części Ursynowa.
@RY1@i02/2010/017/i02.2010.017.021.011a.001.jpg@RY2@
Remont Dworca Centralnego ma poprawić pierwsze wrażenie, jakie odnoszą przybysze wjeżdżający do stolicy
Materiały prasowe
Tomasz Szpyt
tomasz.szpyt@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu