Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Barclays ujawnia wszystkie szczegóły swojej działalności

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Kryzys finansowy nauczył inwestorów, by nie wierzyć optymistycznym raportom rocznym banków. Po uratowaniu brytyjskiego Northern Rock i upadku Lehman Brothers kto może potwierdzić, że dane odzwierciedlają rzeczywistą kondycję instytucji?

Członkowie rady nadzorczej Barclays spróbowali rozwiązać tę kwestię, wykorzystując ostatni raport roczny tego brytyjskiego banku, by przedstawić zaskakująco szczerą ocenę kwestii księgowych, które nie pozwalają im zasnąć. Jednak środowe walne zgromadzenia akcjonariuszy Barclays pokazało, że nie powinni się oni spodziewać nadmiernej wdzięczności za ujawnienie prawdy o dochodach i bilansie banku.

Próba wytłumaczenia zawiłości w rachunkach Barclays została podjęta przez komisję audytową, składającą się głównie z przedstawicieli PwC. Taka kontrola w tej lub innej formie istnieje od 1986 r.

Niezwykła trwałość tej relacji nie jest jedynym powodem, dla którego audyt w Barclays wymaga wyjątkowej czytelności. Chris Lucas, dyrektor finansowy w Barclays, był kiedyś partnerem w PwC, odpowiedzialnym za audyt w Barclays.

By pokazać, że wszystko jest w porządku, roczny raport banku za 2010 r. zawierał opinię sir Michaela Rakea, przewodniczącego komisji audytowej, która wykraczała znacznie poza zwyczajowe komentarze znajdujące się w takich raportach. Dla przykładu sir Michael - były prezes KPMG zasiadający obecnie w radach nadzorczych BT i EasyJet - ujawnił, że komisja bardzo chce się dowiedzieć, czy Barclays we właściwy sposób księguje rezerwy na pokrycie złych długów w Hiszpanii.

W Barclays Capital, pionie bankowości inwestycyjnej firmy, komitet zajmował się głównie kontrolą obszarów tworzenia wartości, działalnością transakcyjną i segmentacją klientów, po przejęciu amerykańskich aktywów Lehmana.

Iain Richards, specjalista od ładu korporacyjnego w brytyjskim funduszu Aviva Investors, popiera dodatkowe komisje audytowe. - Nie spodziewamy się, by ujawnili wszystkie swoje sekrety, ale chcemy mieć pewność, że idą we właściwym kierunku - mówi.

Na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Barclays w środę najbardziej aktywni prywatni akcjonariusze nie zajmowali się oczywiście wywodami komisji audytowej, ponieważ koncentrowali się na wciąż palącej kwestii płac bankierów. Jest to zrozumiałe, biorąc pod uwagę, że obniżce dywidendy, na której ucierpieli inwestorzy w wyniku kryzysu finansowego, nie towarzyszyła odpowiednia redukcja płac bankierów.

Byłem jednak zaskoczony, że tylko jeden akcjonariusz podniósł kwestię Protium Finance, furtki księgowej, która powinna być przedmiotem niepokoju zarówno profesjonalnych, jak i amatorskich inwestorów. W 2009 r. Barclays sprzedał wart 12,3 mld dol. portfel aktywów kredytowych firmie Protium Finance, zarządzanej przez byłych pracowników Barclays Capital. Transakcja została sfinansowana dzięki wartemu 12,6 mld dol. kredytowi udzielonemu przez Barclays.

Porozumienie pozwoliło Barclays ochronić swoje dochody przed fluktuacjami wynikającymi z rynkowej wyceny aktywów, które po kryzysie finansowym straciły płynność. W skład tego portfela wchodziły m.in. amerykańskie kredyty typu subprime. Całą sprawa jest obecnie jednak trudna do rozwikłania.

Abstrahując od kwestii audytu, Barclays ma przed sobą wiele pracy, by z powrotem przekonać do siebie przestraszonych inwestorów.

@RY1@i02/2011/083/i02.2011.083.000.017b.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

TŁUM. TK

© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved

Adam Jones

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.