Inwestorzy z Dalekiego Wschodu interesują się naszymi nieruchomościami
Na rynku brakuje najczęściej poszukiwanych obiektów z najwyższej półki
Na kupno w Polsce biurowców, obiektów handlowych i magazynów inwestorzy wydali w 2013 r. najwięcej pieniędzy od siedmiu lat. Ze wstępnych szacunków agencji Jones Lang LaSalle (JLL) wynika, że wartość zrealizowanych w tym czasie transakcji wyniosła ponad 3,2 mld euro. - To wynik najwyższy od rekordowego roku 2006, kiedy właścicieli zmieniły nieruchomości o łącznej wartości ponad 5 mld euro. Dla porównania w 2012 r. zainwestowano w Polsce ok. 2,75 mld euro - wylicza Agata Sekuła, dyrektor działu rynków kapitałowych nieruchomości handlowych w Europie Środkowo-Wschodniej w JLL.
Dodaje, że ok. 40 proc. wartości transakcji przypadło na handel, ponad 30 proc. na biura, a ok. 20 proc. na magazyny. Największą transakcją była sprzedaż centrum handlowo-rozrywkowego Silesia City Center w Katowicach za ponad 400 mln euro. Na celowniku inwestorów w 2013 r. znajdowały się głównie nieruchomości z najwyższej półki, z najlepszymi lokalizacjami i umowami najmu.
Michał Stanisławski, konsultant w dziale rynków kapitałowych agencji CBRE, w 2014 r. spodziewa się kontynuacji zainteresowania inwestorów najlepszymi nieruchomościami we wszystkich sektorach. - Ich apetyt może jednak ograniczyć niewielka dostępność takich aktywów. Przypuszczalnie spowoduje to wzrost aktywności w segmentach traktowanych dotychczas z większym dystansem. Może to być widoczne zwłaszcza w stolicach regionów, choć w przypadku nieruchomości handlowych również mniejsze ośrodki mogą pojawić się na inwestorskich mapach - dodaje.
Według CBRE na początku 2014 r. możliwe jest zamknięcie transakcji o wartości ok. 875 mln euro. Będą one efektem negocjacji rozpoczętych w 2013 r.
Piotr Mirowski z agencji Colliers przyznaje, że kupujący zaczynają bardziej interesować się nieruchomościami drugorzędnymi, jednak w tym roku nie wypełnią one jeszcze luki po najlepszych obiektach. - M.in. z powodu mniejszej podaży najlepszych obiektów rynek transakcyjny w 2014 r. będzie wart ok. 2,5 mld euro. Choć oznacza to spadek wobec 2013 r., będzie to i tak poziom bardzo wysoki na tle krajów Europy Środkowo-Wschodniej, świadczący o dużym zainteresowaniu Polską - dodaje.
Analityk wskazuje, że rosnące zainteresowanie obiektami z niższej półki na razie pozytywnie odbija się na ich wycenach, które po wcześniejszych spadkach w 2013 r. były raczej stabilne. Według specjalisty ceny bardziej ryzykownych nieruchomości w 2014 r. utrzymają się na poziomach z ostatnich kwartałów. Stabilizacji spodziewa się też w grupie najlepszych obiektów, które w 2013 r. zyskiwały pod wypływem dużego zainteresowania. Ich stopy kapitalizacji (stosunek przychodów netto z czynszów do wartości rynkowej nieruchomości, pokazuje, jaki roczny dochód w stosunku do ceny zakupu przynosi nieruchomość) zbliżyły się do poziomu sprzed kryzysu finansowego.
Także Michał Stanisławski nie przewiduje osłabienia stóp w tej ostatniej grupie nieruchomości, m.in. z powodu popytu na bezpieczne inwestycje oraz atrakcyjności nieruchomości w porównaniu z alternatywnymi aktywami. - Co więcej, konkurencja pomiędzy kupującymi może wzrosnąć wraz z obserwowanym pojawianiem się nowych źródeł kapitału z Dalekiego Wschodu i USA, silnie już obecnych na zachodzie Europy - ocenia.
Piotr Mirowski dodaje, że m.in. inwestorzy z Dalekiego Wschodu obserwują polski rynek z dużym zainteresowaniem. - Nowych miejsc do lokowania kapitału szuka m.in. kapitał z Chin. Spodziewamy się, że w 2014 r. możemy odnotować transakcje z udziałem inwestorów z tego regionu - twierdzi.
@RY1@i02/2014/004/i02.2014.004.00000090a.802.jpg@RY2@
Polski rynek nieruchomości komercyjnych
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu