Grecja w ogniu reform
Katastrofa została - przynajmniej na razie - zażegnana. Grecja przyjęła wczoraj pierwszą z dwóch ustaw oszczędnościowych na lata 2011 - 2015.
W zamian dostanie od MFW i Komisji Europejskiej kolejną transzę pomocy finansowej i otwiera sobie drogę do nowego bailoutu, w wysokości ok. 100 mld euro. Ateny na jakiś czas odsuwają też wizję bankructwa.
Wczoraj, kiedy posłowie debatowali nad oszczędnościami, przed parlamentem trwały starcia między przeciwnikami programu a policją. Grupa uzbrojonych w metalowe pręty anarchistów atakowała budynek ministerstwa finansów. Jednak gdy kolejni parlamentarzyści imiennie głosowali za reformą, euro stopniowo wzmacniało się do głównych walut po kilka setnych procent. Umiarkowany optymizm zapanował też na giełdach. Inwestorzy, przeczuwając wynik głosowania, kupowali akcje. Rosły indeksy we Frankfurcie, w Londynie i Paryżu. - Grecja odsunęła groźbę niewypłacalności - ocenili przewodniczący KE Jose Manuel Barroso i przewodniczący RE Herman Van Rompuy.
Kolejne głosowanie dziś: nad ustawą implementacyjną dotyczącą uruchomienia poszczególnych środków budżetowych i prywatyzacji aktywów państwowych.
Jednak bankructwo Grecji wciąż jest realnym zagrożeniem. Jak pisze "Financial Times", na taki scenariusz przygotowuje się Bank Anglii. - Opracowujemy awaryjne plany, na wypadek gdyby Grecja miała się okazać niewypłacalna - mówi prezes banku Mervyn King. Według niego rynki finansowe oceniają ryzyko niewypłacalności Grecji na część jej długów na 80 proc.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu