Ropa naftowa i gaz ziemny najdroższe od roku. Kryzys energetyczny znów grozi Europie
Ekonomiczne konsekwencje konfliktu na Bliskim Wschodzie będą zależeć od tego, jak długo utrzymają się podwyższone ceny surowców. Obecnie notowania ropy naftowej uwzględniają utrzymanie się blokady Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20 proc. światowej produkcji, przez 4 do 6 tygodni.
W poniedziałek notowania ropy naftowej gatunku Brent po raz pierwszy od ponad roku przekroczyły 80 dol. za baryłkę. W trakcie sesji cena surowca obniżyła się o kilka dolarów, jednak w dalszym ciągu była 6-7 proc. wyższa niż w piątek. Od początku roku ropa podrożała o niemal 30 proc. Notowania gazu ziemnego, kluczowego surowca dla europejskiej gospodarki, poszły zaś w górę o ok. 50 proc., osiągając najwyższy poziom od marca zeszłego roku.
Cieśnina Ormuz zablokowana
Znaczący wzrost cen jest odbiciem zakłóceń w transporcie ropy przez Ormuz. Przez cieśninę łączącą Zatokę Perską z Omańską i dalej z Morzem Arabskim przepływa 20 proc. zużywanej na świecie ropy. Jeszcze w piątek, przed wybuchem konfliktu, szlak o szerokości 11 km pokonało 56 tankowców. W poniedziałek do południa przez cieśninę przepłynęło jedynie kilka jednostek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.